W dniu 13 czerwca 2018 roku doszło do wtargnięcia i próby wyniesienia mebli z mieszkania przy ul. Ratajczaka 45 w Poznaniu. Lokatorzy przebywający w mieszkaniu, czyli dwie kobiety z małymi dziećmi zostały zaskoczone przez panią, która kilka lat z rzędu wynajmowała im mieszkanie jako jego właścicielka. Jesienią ubiegłego roku, przy okazji zakładania miejskiego ogrzewania, okazało się, że nie jest ona właścicielką, ale najemcą komunalnym.

Powiadomiony przez lokatorów  ZKZL nakazał najemczyni zdanie mieszkania. Niestety są w nim nadal lokatorzy, których wcześniej przyjęła bez zgody ZKZL. Termin zdania lokalu upłynął 31.05.2018, a rzekoma właścicielka postanowiła wziąć prawo we własne ręce. Mieli jej w tym pomóc członkowie rodziny i wynajęci pracownicy. Aktywiści i akywiski WSL przybyli na miejsce, kiedy już wynoszono meble, choć umowa najmu mówiła o mieszkaniu umeblowanym. Wynoszenie rzeczy zatrzymano. Wezwana do opuszczenia lokalu rzekoma właścicielka odmówiła, podobnie jak towarzyszące jej osoby. W tej sytuacji lokatorka wezwała policję. W tym czasie przybyli także inni członkowie WSL i media.

Policjanci początkowo nie wiedzieli jak mają zachować się w tej sytuacji. Samozwańcza właścicielka i jej córka zostały ostatecznie wyprowadzone z lokalu, a meble wniesione z powrotem. Lokatorzy przebywający w lokalu poinformowali, że wcześniej złożyli wniosek o zawarcie umowy najmu do Biura Spraw Lokalowych w Poznaniu, chcąc uregulować swój status prawny i czekają na jego rozpatrzenie.

Dalszym rozwojem sprawy zajmą się prawnicy obu stron. W budynku mieszka jeszcze jedna rodzina, która nieświadomie podnajęła lokal od córki sprawczyni opisywanych wydarzeń. Ona również podawała się wcześniej za właścicielkę . Pokrzywdzona przez nią rodzina także podjęła kroki, aby uregulować swój status prawny.

RB

Czytaj też: Głos Wielkopolski, Kobieta ponad pięć lat wynajmowała ludziom mieszkanie, które należy do miasta

Opublikowano w Informacje

Czy w mieszkaniach socjalnych w Poznaniu powinien być gaz i łazienka? A jeśli ich nie ma, to czy najbiedniejsi mieszkańcy powinni podnosić standard lokali socjalnych na własny koszt?

[...]
Co powinno znajdować się w mieszkaniu socjalnym? Prawo tego nie precyzuje. Mówi jedynie, że lokal musi "nadawać się do zamieszkania ze względu na wyposażenie i stan techniczny", a powierzchnia pokoju na jedną osobę nie może być mniejsza niż 5 m kw. Dopuszcza też tworzenie mieszkań socjalnych w lokalach o tzw. obniżonym standardzie. Nie ma jednak definicji obniżonego standardu. Wśród prawników przeważają opinie, że oznacza to zgodę na brak w mieszkaniu centralnego ogrzewania, gazu, łazienki czy toalety

Cały tekst na poznan.gazeta.pl
Opublikowano w Informacje