Sprawozdanie z działalności WSL za lata 2012-2013

 

Jak pamiętamy, WSL został zarejestrowany w dniu 1 lutego 2012 roku. Po wstępnym okresie formalnego zorganizowania się, przystąpiono do szerokich działań, których celem była i pozostaje skuteczna obrona praw lokatorskich. Poniżej publikujemy sprawozdanie Zarządu Stowarzyszenia z działalności za lata 2012-2013, przedstawione na walny zebraniu w dniu 4 stycznia 2014 roku.


Rok 2012

Marzec

22 marca w pięć miesięcy po nielegalnej eksmisji, przydział na mieszkanie komunalne dostali państwo Jencz, wspierani przez FA i WSL. Pani Katarzyna jest ciężko chora, stale wymaga opieki męża, a o przydział „komunałki” starali się od 8 lat. Za udział w blokadzie ich eksmisji cztery osoby mają sprawy wytoczone przez policję, z tego dwie o przestępstwo.

Maj

1. W tym miesiącu wybuchł najgłośniejszy konflikt lokatorski w Poznaniu – na ul. Stolarskiej. Kamienica została kupiona przez Lechosława Gawrońskiego i Grzegorza Liberkowskiego, poznańskich biznesmenów, którzy wynajęli Piotra Śrubę i Pawła Żukowskiego, żeby jak najszybciej pozbyć się lokatorów przy użyciu takich metod jak zastraszanie, obrażanie, odcinanie  mediów czy dewastacja budynku. Mimo tego, lokatorzy wspierani najpierw przez WSL, FA i środowisko związane z Rozbratem, a później przez Koalicję dla Mieszkańców Stolarskiej (https://stolarska.wordpress.com/) postanowili walczyć o kamienicę. Pod koniec sierpnia Lokatorzy postanowili zabarykadować się w budynku, aby uniemożliwić wejście pracownikom Śruby. Jednocześnie zadbali o to, by ich przypadek stał się odniesieniem dla innych poznańskich lokatorów, będących ofiarami nieuczciwych kamieniczników, czy miejskiej administracji. Poprzez niezliczone pikiety, akcje happeningowe, niezapowiedziane wizyty w Urzędzie Miasta czy Urzędzie Wojewódzkim i wreszcie okupację zajmowanego budynku lokatorzy wraz ze wspierającymi ich walkę osobami i organizacjami nadali prospołeczny ton w debacie na temat mieszkalnictwa, prawa własności czy funkcjonowania mechanizmów i instytucji władzy w Poznaniu.
2. Kamienica na rogu Małeckiego i Rynku Łazarskiego była kolejną nieruchomością wykupioną przez firmę córkę NeoBanku, który zatrudnił Fabrykę Mieszkań i Ziemi w celu oczyszczenia kamienicy z lokatorów. Scenariusz był taki sam jak zawsze: odcięcie mediów, zastraszanie, stopniowa dewastacja kamienicy. Na szczęście lokatorzy zareagowali szybko i postanowili się zorganizować, żeby móc wspólnie walczyć z Neo Bankiem i Fabryką Mieszkań i Ziemi. Dzięki szybkiej reakcji lokatorów i medialnemu nagłośnieniu bank, w obawie o swoje „dobre” imię,  wycofał się ze współpracy z Fabryką Mieszkań i Ziemi, a lokatorzy znaleźli nowe mieszkania.

Czerwiec

Interwencja w sprawie jednej z rodzi mieszkającej w barakach w Krzesinach. Zajęła ona lokal po zmarłej sąsiadce (wcześniej małżeństwo z małym dzieckiem mieszkało u rodziców ). Regularnie płacili czynsz i rachunki oraz wyremontowali zajmowane lokum. ZKZL tolerował obecność rodziny w lokalu przez 3 lata, ale ostatecznie wystąpił o eksmisję. 2 lipca odbyło się spotkanie z przedstawicielem ZKZL-u.

Lipiec

1. 3 lipca na zlecenie kamieniczka Macieja Schultza, ochroniarze nielegalnie eksmitowali mieszkańca kamienicy przy ul. Chwiałkowskiego. Podczas pobytu p. Ryszarda na komisariacie w celu wyjaśnienia sytuacji, właściciel zajął jego mieszkanie, wyrzucił wszystkie rzeczy i wymienił zamki. Dwa dni później p. Ryszard wraz z grupą działaczy i działaczek z Rozbratu rozwiercając zamki wszedł do swojego mieszkania, w którym miał pełne prawo przebywać. Ta sytuacja kolejny raz pokazuje jak bezkarni czują się kamienicznicy oraz że miasto w żaden sposób nie stara się chronić swoich mieszkańców.

2. Zgłosiła się lokatorka, której sytuacja ujawnia mechanizmy działania władz miasta.  Administratorem jej mieszkania jest Spółdzielnia Mieszkaniowa. Po śmierci męża i jego matki, została sama w wynajmowanym lokalu, niestety bez zameldowania. Od wielu lat walczy ze spółdzielnią, która chcę się jej pozbyć z mieszkania oraz z miastem, które obiecywało mieszkanie w TBSach, a później, w ramach przydziału lokalu socjalnego zaproponowało mieszkanie bardzo oddalone od centrum i o gorszym standardzie.
3. 20 lipca ciężarna kobieta z trójką dzieci zajęła miejski pustostan. W obawie przed kolejnym skandalem, po próbie usunięcia kobiety przez wynajętą przez MPGM firmę ochroniarską, na miejscu w asyście mediów pojawił się sam dyrektor ZKZL – Jarosław Pucek, zaprzeczając swoim wcześniejszym wypowiedziom.

Sierpień

1. 6 sierpnia dzięki pomocy Wielkopolskiego Stowarzyszenia Lokatorów i Federacji Anarchistycznej udało się zablokować eksmisję kobiety z dziećmi (ul. Gnieźnieńska), która zajęła pustostan. Lokatorka ma również orzeczony wyrok eksmisyjny z przydziałem do lokalu socjalnego. Jarosław Pucek postanowił jednak wyrzucić ją z domu zanim wyrok się uprawomocnił. Ten przykład ukazuje doskonale mechanizmy działania eksmisji.
2. Okazuje się, że problemy z czyścicielami mają nie tylko najemcy lokali, ale również współwłaściciele. Przykładem są mieszkańcy domu przy ul. Litewskiej na Sołaczu, wykładowcy na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza. Od 2008 roku walczą o prawo do normalnego życia i mieszkania w swoim domu z Piotrem Burdzińskim, cieszącym się złą sławą kamienicznikiem, właścicielem kilkudziesięciu nieruchomości w Poznaniu, który już wcześniej pokazywał jak traktuje ludzi, oczyszczając kamienicę metodami Piotr Śruby i dewastując nawet zabytkowe elementy przejętych budynków.
3. 24 sierpnia miała miejsce pikieta przeciwko prześladowaniu lokatorów pod domem jednego z dwóch współwłaścicieli kamienicy przy ul. Stolarskiej – Lechosława Gawrońskiego.

Wrzesień

Miasto konsekwentnie, pomimo silnego sprzeciwu mieszkańców Poznania i niezbitym argumentom przeciwko tworzeniu osiedli kontenerowych, otwiera osiedle kontenerowe

Październik

1. Mieszkańcy kamienicy przy ul. Półwiejskiej, która przylega do Starego Browaru mieszkają w lokalu, który jest notorycznie zalewany przez wody gruntowe, przez co standard lokalu praktycznie uniemożliwia normalne funkcjonowanie. Budowa centrum handlowego państwa Kulczyk przyczyniła się do zmian w przepływie wód gruntowych, natomiast właściciele wspomnianej kamienicy nie zadbali o zabezpieczenie budynku. W konsekwencji, mieszkania na parterze są zapleśniałe, a cały budynek zaczyna pękać i grozi zawaleniem. Rozmowy z właścicielami okazały się bezskuteczne, lokatorzy zwrócili się więc o pomoc do miasta, jednak nie otrzymali nawet odpowiedzi na pismo. Jak się później okazało, urzędnicy po prostu zapomnieli wysłać odpowiedzi… Oprócz tego lokatorzy dowiedzieli się, że mogą się ubiegać o lokal do kapitalnego remontu (których miasto wystawiło tylko kilka), lokal zamienny (gdzie potrzebna jest decyzja Państwowego Inspektora Nadzoru Budowlanego, którą otrzymali właściciele, natomiast lokatorzy nie mają do niej dostępu) lub lokal socjalny (przy czym zapisując się teraz, rozpoczęcia rozpatrywania wniosku o przydział takiego lokalu należy się spodziewać dopiero w 2014r.).
2. 16 października ZKZL dokonał eksmisji kobiety w ciąży z lokalu przy ul. Rycerskiej. Lokatorka, znajdującą się w trudnej sytuacji materialnej, zadłużona, została eksmitowana, mimo że wyrok zapadł klika lat temu, dopiero kiedy kobieta wniosła odwołanie od decyzji, ZKZL, nie czekając na rozpatrzenie sprawy, postanowił wysiedlić ją do hotelu robotniczego przy ul. Torowej, przy czym to eksmitowana ma pokryć koszty pobytu. MOPR nie poinformował jej o możliwościach i prawach, które jej przysługują. 17 października Wielkopolskie Stowarzyszenie Lokatorów zorganizowało pikietę pod siedzibą ZKZL w tej sprawie.
3. 20 października Demonstracja Lokatorska przeszła ulicami Łazarza. Był to protest przeciwko obecnej polityce mieszkaniowej uprawianej przez władze Poznania, polegającej na brutalnych wysiedleniach, rosnących czynszach, braku mieszkań komunalnych i socjalnych, monopolizacji rynku mieszkaniowego przez deweloperów, budowie getta kontenerowego. Demonstracja zgromadziła ponad 200 osób. Przybyli głównie lokatorzy z „czyszczonych” kamienic oraz inni solidaryzujący się z nimi mieszkańcy Poznania. Lokatorzy na trasie przemarszu opowiadali o procederze wyrzucania na siłę mieszkańców z ich dotychczasowych lokali. Protest spotkał się z żywym i przyjaznym odzewem ze strony mieszkańców Łazarza, którym był dedykowany.

Listopad

1. Na przełomie października i listopada w kamienicy przy ul. Niegolewskich 14 w asyście policji pojawili się przedstawiciele nowego właściciela, Grzegorza Liberkowskiego, który odpowiada również za dramatyczną sytuację lokatorów z ul. Stolarskiej. Następnym krokiem było nachodzenie mieszkańców z zamiarem nakłonienia ich do podpisania porozumienia, na mocy którego właściciel zobowiązuje się do wypłacenia kwoty 4 tysięcy złotych, umorzenia ewentualnych zaległości oraz do niepodejmowania remontu. Z kolei wynajmujący lokal ma opuścić swoje mieszkanie do końca roku, z wymeldowaniem oraz zrzeka się wszelkich roszczeń. Jest to prosty i sprytny wybieg ominięcia znacznie dłuższej procedury związanej z wypowiedzeniem umowy najmu i wypłaty odstępnego. Niepokój lokatorów, oprócz obecności policji, wzbudził też fakt, że pełnomocnikiem nowego właściciela jest znany z doniesień medialnych Adrian Woźniak, wierny pracownik Piotra Śruby. Mieszkańcy niezwłocznie udali się do przedstawicieli władz miasta, a nawet do wojewody, jednak do dzisiaj czekają na odpowiedź, nie mówiąc już o konkretnych działaniach.
Bierność władz miasta ośmieliła właściciela - w nocy z 29 na 30 grudnia ludzie Śruby uszkodzili instalację, co spowodowało zalanie kilku mieszkań i klatki schodowej.
2. Wróciła sprawa kamienicy przy ul. Piaskowej, którą zajmowaliśmy się w roku 2011. Lokatorzy, których próbowano eksmitować w brutalny i bezprawny sposób, założyli w sądzie sprawę przeciwko firmie Kappa Invest, która jest odpowiedzialna za sytuację sprzed roku. Krótko po wniesieniu oskarżenia, lokatorzy otrzymali pismo, z którego wynika, że kamienica, w której mieszkają, przeszła w ręce kolejnej firmy - Spółki Plus z siedzibą przy ul. Grunwaldzkiej 41a/4. Nowy właściciel domaga się jak najszybszego opuszczenia budynku przez lokatorów pod pretekstem kapitalnego remontu. Więcej informacji na temat tej kamienicy
3. Kolejnym przejawem ułomności miejskiej polityki mieszkaniowej i bezczelności urzędników jest historia państwa Sybiłło i ich 12 letniej niepełnosprawnej córki. Rodzina od wielu lat czekała na przydział lokalu socjalnego. W końcu ZKZL postanowił się nimi zająć. Jednak to, co im zaproponowali – pomieszczenie w zaniedbanym baraku w Krzesinach – urągało wszelkim standardom.  

Grudzień

1. Po raz kolejny w tym roku przyszło nam usłyszeć o Macieju Schulzu, który tym razem w środku zimy za wszelką cenę chce wyrzucić z mieszkania schorowanego, starszego mężczyznę. Problemy z Schultzem mieli i mają też inni lokatorzy w kamienicy.
2. 19 grudnia wspólnie z lokatorami udaliśmy się do wojewody po wodę, której podobnie jak gazu i prądu, brakuje w wielu poznańskich kamienicach przez nielegalne działania właścicieli. W czasie rozmowy z wojewodą Piotrem Florkiem i przedstawicielem Wojewódzkiego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego lokatorzy zostali zapewnieni o podjęciu konkretnych kroków, między innymi próby podłączenia wody na Stolarskiej przed świętami oraz kolejnych spotkaniach.
Niestety, zamiast pracowników przysłanych przez wojewodę, na Stolarskiej 23 grudnia pojawili się pracownicy Piotra Śruby i zniszczyli instalację elektryczną.
3.  20 grudnia odbyła się pikieta pod domem drugiego współwłaściciela kamienicy przy ul. Stolarskiej – Grzegorza Liberkowskiego.
4. 24 grudnia odbyła się akcja solidarnościowa z mieszkankami i mieszkańcami ulicy Stolarskiej 2. W dzień poprzedni tj 23 grudnia w godzinach wieczornych pracownicy znanej poznańskiej firmy zajmującej się zawodowym nękaniem lokatorów – Fabryka Mieszkań i Ziemi włamali się do zamkniętej przed nimi kamienicy przy ul. Stolarskiej w Poznaniu. Odcięli przy pomocy siekiery kable, tym samym odcinając ostatnie medium. Lokatorzy bowiem żyją bez wody i gazu już 8 miesięcy. Podczas akcji solidarnościowej został oddany do użytku lokatorom agregat prądotwórczy, przywieziony w nocy przez aktywistów z Warszawy. Natomiast mieszkańcy Poznania przywieźli lokatorom butle gazowe, palniki, paliwo oraz baniaki z wodą.

Rok 2013

Styczeń

1. Od stycznia były kontynuowane akcje skierowane przeciw instytucjom finansującym nielegalne wysiedlenia (w tym NeoBank). Przedstawiciele środowisk artystycznych i akademickich wzywali do bojkotu NeoBanku. W efekcie bank musiał zmienić strategię działań, próbując bronić się przed utratą dobrego wizerunku. Zaczął współpracę z zewnętrznymi podmiotami, nie tworząc już kolejnych spółek-córek. Jednak widoczne pozostały ścisłe powiązania personalne banku z zewnętrznymi firmami – wciąż pojawiały się te same nazwiska.
2. 10 stycznia odbyła się pikieta protestacyjna pod Zarządem Komunalnych Zasobów Lokalowych. Miała ona związek z planowanymi na 11 stycznia rozprawami o eksmisje. W proteście wzięli udział działaczki i działacze Wielkopolskiego Stowarzyszenia Lokatorów (m.in. byli mieszkańcy kamienicy przy ulicy Małeckiego, a także lokatorzy ze Stolarskiej i Niegolewskich) i Federacji Anarchistycznej
3. 24 stycznia czyściciel kamienic, Piotr Śruby, pojawił się na Niegolewskich 14 w asyście policji i próbował sforsować drzwi jednego z zamieszkałych lokali. Twierdził, że ma prawo w nim przebywać. Na dowód przedstawiał umowę najmu podpisaną ze właścicielem, prawdopodobnie Grzegorzem Liberkowskim. Natychmiast zareagowali mieszkańcy kamienicy, żądając od policji i Piotra Śruby wyjaśnień. Przyjechali działacze i działaczki Wielkopolskiego Stowarzyszenia Lokatorów (WSL) i Federacji Anarchistycznej oraz media. Nielegalnej eksmisji udało się zapobiec.  
4. Mieszkańcy kamienicy przy ulicy Piaskowej z początkiem roku znowu byli nękani. Bez zapewnienia lokali zastępczych właściciel zaczął ciężki remont. Niektórzy lokatorzy byli zalewani, a innym, podczas prac, przewiercono się przez ściany. Interweniowali działacze i działaczki WSL i FA. Wydano specjalne oświadczenie w tej sprawie.

Luty

1. 8 lutego odbyła się pikieta Federacji Anarchistycznej pod Wojewódzką Stacją Sanitarno-Epidemiologiczną. Wzięli w niej udział też działacze i działaczki Wielkopolskiego Stowarzyszenia Lokatorów. Razem przybyło kilkanaście osób. Protestowano  przeciwko zatrudnianiu przez Sanepid osób winnych czyszczenia kamienic. W Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Poznaniu pracuje osoba, która jest współodpowiedzialna za tzw. czyszczenie kamienic - Agnieszka Ś. Występuje ona jako właścicielka firmy Fabryka Mieszkań. Jej mąż, Piotr Śruba., z którym współdziała, jest właścicielem firmy Fabryka Mieszkań i Ziemi - znanej z wyjątkowo brutalnych działań skierowanych przeciwko lokatorom wielu poznańskich kamienic. Agnieszka Ś., pracując w SANEPIDZIE jest jednocześnie odpowiedzialna za celowe zalania mieszkań, wyłączenia wody,  niszczenie kanalizacji, pozbawiania mieszkańców dostępu do gazu czy energii elektrycznej. Nie ogląda się na to, że ofiarami tych działań padają osoby starsze, schorowane, dzieci. Cel - zmuszanie lokatorów do wyprowadzki - uświęca środki, którymi posługują się czyściciele kamienic. Agnieszka Ś. pracując w Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej, ma obowiązek chronić zdrowie mieszkańców, jednak równocześnie zajmuje się nękaniem lokatorów, podejmując przy tym działania jawnie sprzeczne z misją SANEPIDU. Naraża lokatorów na utratę zdrowia i życia.
2. 14 lutego odbyła się pikieta pod jednym z oddziałów Wielkopolskiego Banku Spółdzielczego, znanego lepiej pod nazwą NeoBank. Udział w proteście wzięło ponad 50 osób, głównie lokatorów z Wielkopolskiego Stowarzyszenia Lokatorów oraz działaczy i działaczek Federacji Anarchistycznej. Żądano, aby bank zaprzestał finansowania „czyścicieli kamienic”. Oddział banku został zamknięty na godzinę przed rozpoczęciem protestu.
3. WSL rozpoczyna w lutym 2013 interwencje w sprawie właściciela kamienicy przy ulicy Sczanieckiej 1, który siłą eksmitował 65. letnią kobietę. Pod jej nieobecności wymieniono zamki i wywieziono wszystkie prywatne rzeczy: meble, wyposażenie mieszkania, przedmioty osobistego użytku. Lokatorka zgłosiła się po pomoc do Wielkopolskiego Stowarzyszenia Lokatorów. Sprawą zajęły się poznańskie media. Po opublikowaniu artykułu w jednym w dzienników, przedstawiciele właściciela zaczęli twierdzić, że lokatorka sama opuściła lokum, a jej rzeczy zostały tylko zabezpieczone. Gazecie grożono konsekwencjami prawnymi. W czerwcu 2013 roku sąd przywrócił posiadanie,

Marzec

1. Narastający w mieście kryzys zaczęły zauważać nowe grupy mieszkańców. Dezaprobatę dla działań czyścicieli, którzy obracali się w tzw. środowisku kultury, wyrazili m.in. członkowie Otwartego Forum Kultury (OFK). Poznańscy artyści, skupieni wokół forum, aby pomóc ofiarom czyszczenia kamienic, zorganizowali różne wydarzenia towarzyszące publicznej zbiórce funduszy na obronę prawną lokatorów. Zbiórka zorganizowana przez WSL pod hasłem „Solidarni z Lokatorami”. zrealizowana została w postaci dwóch głównych wydarzeń: od 14 do 17 marca odbył się szereg imprez w poznańskich teatrach i pubach. Drugą dużą odsłoną zbiórki, 18 grudnia, były wydarzenia artystyczne w Teatrze Ósmego Dnia. Dzięki tej inicjatywie możliwe było sfinansowanie procesu o tzw. stalking, czyli uporczywe nękanie.
2. W marcu też prokuratura przedstawiła zarzuty „czyścicielom kamienic”. Oskarżeni zostali m.in. Piotr Śruba i Paweł Żukowski (proces ostatecznie ruszył 26 czerwca), właściciele spółki zawodowo zajmującej się intratnym biznesem wysiedlania ludzi na zlecenia banków i prywatnych firm. Jednakże przepis określający stalking pojawił się w polskim prawie dopiero w roku 2011. Dlatego kilkudziesięciu lokatorów jedynie z 5 - spośród kilkunastu - kamienic mogło zostać oskarżycielami posiłkowymi jako osoby poszkodowane. Byli mieszkańcy budynków czyszczonych przed 2011 rokiem nie mogli dochodzić sprawiedliwości przed sądem.
Proces ten ma wartość symboliczną. Najprawdopodobniej, jeżeli zapadnie wyrok uznający winę poznańskich czyścicieli, kary nie będą duże. Ale przebieg procesu, to, jak długo mieszkańcy czekali by choć w minimalnym stopniu bandyci nie czuli się bezkarni, odzwierciedla sytuację panującą w mieście. Proces będzie jeszcze trwał zapewne kilkanaście miesięcy, co daje też jasny komunikat przyszłym i potencjalnym „czyścicielom”, że już nie będzie tak łatwo.
Przed sądem lokatorów reprezentuje współpracująca z WSL adwokatka dr Agnieszka Rybak-Starczak. Koszty wykonywanej przez nią pracy udało się pokryć dzięki zbiórce publicznej, zorganizowanej przez WSL pod hasłem „Solidarni z Lokatorami”.
3. 28 marca kilkunastu działaczy i działaczek Wielkopolskiego Stowarzyszenia Lokatorów i Federacji Anarchistycznej zjawiło się w Urzędzie Wojewódzkim. Obdarowali oni wojewodę Piotra Florka zeschniętą, ale wciąż przystrojoną choinką przypominającą, że nie dotrzymał on deklaracji złożonych w grudniu ubiegłego roku lokatorom kamienicy przy ulicy Stolarskiej. Z okrzykiem: „Od wojewody żądamy wody” protestujący weszli do budynku i zostawili podarunek przy drzwiach do gabinetu wojewody.
Przed świętami Bożego Narodzenia, działacze i działaczki Wielkopolskiego Stowarzyszenia Lokatorów i Federacji Anarchistycznej domagali się, aby władze wojewódzkie zajęły się losem lokatorów z czyszczonych kamienic. Wojewoda obiecał wówczas, że pochyli się łaskawie nad problemem i doprowadzi do przywrócenia bieżącej wody w kamienicy na ulicy Stolarskiej. Tak się jednak nie stało.

Kwiecień

1. 4 kwietnia przed siedzibą Zarządu Komunalnych Zasobów Lokalowych odbyła się pikieta protestacyjna. Kilkunastu działaczy i działaczek Wielkopolskiego Stowarzyszenia Lokatorów oraz Federacji Anarchistycznej domagało się lokali socjalnych dla osób nękanych przez „czyścicieli kamienic”. Lista osób, którym powinno się przyznać w trybie pilnym mieszkania socjalne jest długa, a miasto w dalszym ciągu nie odpowiada na potrzeby mieszkańców. Jednym ze sposobów było utrzymywanie zbyt restrykcyjnych zasad przyznawania lokali komunalnych.
W ostatnich dwóch latach „czyściciele kamienic” wysiedlili w Poznaniu mieszkańców przynajmniej kilkunastu budynków. Ofiarami czystek padły m.in. osoby, które miały orzeczony przez sąd przydział do lokali socjalnych. W niektórych przypadkach Zarząd Komunalnych Zasobów Lokalowych uznał, że po wysiedleniu zmieniając adres zamieszkania, osoby te zdołały zapewnić sobie lokum we własnym zakresie. Prawo do lokalu socjalnego zostało im automatycznie odebrane. Tymczasem wiele ofiar brutalnej polityki wysiedleń, nie ma się gdzie podziać. W dużej części są to osoby starsze, schorowane i nisko uposażone. Niektóre z nich trafiły do ośrodków dla bezdomnych.
2. 9 kwietnia w Teatrze Ósmego Dnia odbyła się premiera filmu dokumentalnego "Lokatorzy na sprzedaż" oraz dyskusja z udziałem lokatorek. Film przedstawia historię sprzeciwu grupy mieszkańców kamienicy mieszczącej się przy ulicy Stolarskiej w Poznaniu. Dzięki bezpośredniemu oporowi lokatorów po wielu latach udało się zdemaskować proceder nielegalnych, brutalnych wysiedleń.
3. W kwietniu rada miasta miała debatować na dokumentem: „Polityka mieszkaniowa Miasta Poznania na lata 2012-2022”. Dyskusja się jednak nie odbyła. Radni mieli wiele wątpliwości, zarówno co do samego dokumentu. Założenia „Polityki mieszkaniowej…” skrytykowało też Wielkopolskie Stowarzyszenie Lokatorów przedstawiając własne stanowisko.

Czerwiec

1. 3 czerwca mieszkańcy „czyszczonych kamienic” zrzeszeni w Wielkopolskim Stowarzyszeniu Lokatorów oraz aktywiści i aktywistki poznańskiej sekcji Federacji Anarchistycznej, postanowili odwiedzić Komendę Miejską przy ulicy Szylinga. Celem ich wizyty było przekazanie na ręce komendanta - mł. insp. Roman Kustera – “Dyplomu za wzorową współpracę w procederze czyszczenia kamienic” oraz indywidualnej nagrody “Złotej Śruby” dla funkcjonariusza policji, który wykazał się najgorliwszą współpracą z Pawłem Ż. Oraz Piotrem Ś. i ich mocodawcami.
2. 13 czerwca kolejny raz przed siedzibom NoeBanku przy ulicy Gwarnej zebrali się lokatorzy i mieszkańcy Poznania oburzeni działalnością  czyścicieli kamienic i łamaniu praw lokatorów w naszym mieście. Jak można było się spodziewać, tak jak kilka miesięcy temu, placówka NeoBanku została blisko godzinę wcześniej niż planowo zamknięta, najwyraźniej w obawie przed protestem. Niestety przedstawiciele NeoBanku i powiązane z nimi spółki-córki nie miały obaw, gdy finansowały brutalną działalność czyściciela kamienic – Piotra Ś. – wówczas liczył się tylko zysk, nieważne, że kosztem zgotowania prawdziwej gehenny lokatorom.
Protestujący wyrazili swój sprzeciw wobec finansowania brutalnych działań uderzających w lokatorów, jednocześnie przypominając, że proceder ten był możliwy dzięki absolutnej bezradności - graniczącej z przyzwoleniem - jaką wykazali się przedstawiciele władzy – poczynając od miejskich urzędnikach z prezydentem Ryszardem Grobelnym na czele, a kończąc na wojewodzie wielkopolskim, Piotrze Florku.
Następnie przy dźwiękach bębnów i gwizdków, demonstranci przemaszerowali pod kolejne placówki NeoBanku – na zbiegu ulic Ratajczka i Św. Marcin, Alejach Marcinkowskiego i przy Placu Wolności. Zatrzymując się przy każdej placówce, przypominano o przyczynach protestu, starając się przy tym przedstawić faktyczny los i problemy lokatorów, których władze miasta potrafią straszyć jedynie politykom eksmisji i zsyłek do kontenerowego getta. Na zakończenie do władz NeoBanku wystosowano publicznie żądanie, jasnej deklaracji o zaprzestaniu finansowania czyścicieli kamienic. Lokalnym politykom obiecano rozliczenie, za ich brak działań w obronie nękanych - przez bandytów mieszkaniowej mafii – mieszkańców. Zapowiedziano dalsze protesty w obronie praw lokatorów.

Sierpień

28 sierpnia o godzinie 12 pod siedzibą Prokuratury Okręgowej w Poznaniu odbyła się pikieta organizowana przez Wielkopolskie Stowarzyszenie Lokatorów. Pikieta miała na celu nagłośnienie braku dobrze przygotowanych działań ze strony prokuratury zmierzających do rozwiązania sprawy poznańskich czyścicieli kamienic i ich mocodawców. Protestujący podkreślali, że nie podjęto żadnych działań wyjaśniających w kluczowych kwestiach - współpracy policji z „czyścicielami” oraz finansowania procederu nielegalnych wysiedleń lokatorów z reprywatyzowanych kamienic.
Październik
1. Na specjalnie zwołanej konferencji prasowej WSL ujawnił, iż członkinie Stowarzyszenia wygrały od jednej ze spółek wcześniej należących od NeoBanku łącznie 135 tys. odszkodowania. Wyrok sądu w tej sprawie się uprawomocnił.
2. W sobotę 19 października grupy z całej Europy, w ramach Europejskiej Koalicji Na Rzecz Prawa Do Miasta organizowały protesty lokatorskie. W Atenach, Amsterdamie, Berlinie, Budapeszcie, Dublinie, Genewie, Lizbonie, Paryżu, Rzymie, Warszawie i wielu innych europejskich miastach odbyły skoordynowane działania i protesty. W Poznaniu miała miejsce  pikieta pod siedzibą NeoBanku i jego spółek zależnych przy Alejach Marcinkowskiego 11. Zjawiło się na niej kilkadziesiąt osób. Akcji towarzyszyło duże zainteresowanie mediów.
3. W październiku WSL zaangażował się w obronę lokatorki Wojskową Agencję Mieszkaniową (WAM). W wyniku zadłużenia, wyrokiem sądu, straciła prawo do lokalu. Wyrok eksmisji jest prawomocny, lecz zapadł w trybie zaocznym, pod nieobecność lokatorki, która była wówczas nerwowo chora i odbywała leczenie. Jej stan zdrowia nie pozwolił na właściwą kontrolę swoich spraw osobistych. Mieszkanka po raz kolejny w dniu 28 października chciała „od ręki” spłacić całość zadłużenia wynoszącego obecnie 8,5 tys. złotych, ale dyrektor WAM nie zgodził się na powstrzymanie eksmisji lokatorki do pomieszczenia tymczasowego (prawdopodobnie hotelu robotniczego).

Listopad

1. WSL zaangażował się – organizując szereg akcji i pomoc prawną – w obronę lokatorek z ulicy Jackowskiego 23 brutalnie wysiedlonych przez „czyścicieli kamienic” wcześniej związanych z NeoBankiem.
2. Ważnym przedsięwzięciem, jakie zostało rozpoczęte przez WSL w roku 2013 (i będzie kontynuowane) jest projekt badawczy dotyczący miejskich pustostanów. Grupa socjologów i socjolożek związanych z WSL przeprowadziła na terenie kilku poznańskich dzielnic szacunkowe badania dotyczące ilości pustostanów. W oparciu o wyniki badań odbyła się prezentacja otwierająca listopadową konferencję (23 listopad) „Ludzie bez mieszkań, mieszkania bez ludzi.” . Podczas spotkania, zaproszeni przez WSL goście i gościnie porównywały sytuację Poznania z sytuacją Warszawy, Nowego Jorku i Europejskich miast. Kolejny etap konferencji, z udziałem gości z Uniwersytetu Berlińskiego planowany jest na Maj 2014, tym razem w Warszawie.

Dodajmy, że w roku 2013 WSL podjęło około 60 interwencji i porad prawnych w sprawach lokatorskich. Przez kilka miesięcy działało biuro prawne, przez które przewinęło się dziesiątki osób.

Za Zarząd WSL

Katarzyna Czarnota

 

Opublikowano w Informacje
środa, 08 styczeń 2014 17:48

Walne zebranie Stowarzyszenia

Walne zebranie Stowarzyszenia

W sobotę 4 stycznia odbyło się walne zebranie Wielkopolskiego Stowarzyszenia Lokatorów. Podsumowano na nim dwa lata działalności i wybrano nowy zarząd. W przedstawionym sprawozdaniu za lata 2012 – 2013 zwrócono uwagę na kilka zasadniczych kwestii, które WSLowi udało się uzyskać. Po pierwsze, dzięki nagłośnieniu łamania praw lokatorów znaczna części opinii publicznej inaczej dziś już postrzega problem lokatorski, zwłaszcza pod kątem przymusowych wysiedleń i tzw. czyszczenia kamienic. Proceder ten jest obecnie masowo potępiany i rzadziej szuka się uzasadnienia w prawie do swobodnego dysponowania własnością.

Udało się doprowadzić do sytuacji, kiedy najbardziej brutalni zarządcy stanęli przed sądem za starking. Wiązało się to wcześniej z koniecznością pozyskania funduszy na cele pomocy prawnej dla poszkodowanych lokatorów. Kilkadziesiąt osób uzyskało od WSL bezpośrednią pomoc formalno-prawną. Dzięki temu możliwe było założenie dodatkowych (obok starkingu) spraw o przywrócenie posiadania czy o odszkodowania. Część tych spraw została już wygrana.

Działania Stowarzyszenia doprowadziły do sytuacji, że właściciele kamienic ponoszą dziś – jeżeli chcą się szybko pozbyć lokatorów – o wiele większe koszty. Roszczenie odszkodowawcze wzrosły od maksymalnie kilkunastu tysięcy (a bywało, że jeszcze niedawno lokatorzy godzili się na odszkodowania w wysokości kilku tysięcy zł.), do nawet blisko 60 tys.  Największe odszkodowanie – wygrane sądownie – wyniosło 135 tys. zł. Dodatkowo lokatorzy stawiają dziś bardziej zdecydowany opór i nie chcą się zadowolić niskimi kwotami, a właściciele – pod naciskiem opinii publicznej i WSL – mniej są skłonni stosować brutalne wysiedlenia. Choć miasto nadal uchyla się od odpowiedzialności za braki mieszkaniowe, to w kilku przypadkach udało się – w wyniku nacisków – uzyskać lokale socjalne (komunalne) dla ofiar czyścicieli kamienic. Nastąpił też wyraźny zwrot w polityce mieszkaniowej w kierunku większego zaangażowania w budownictwo komunalne i socjalne.

Ustepujące wladze WSL otrzymały od zebranych absolutorium. Do nowego zarządu weszły nastepujące osoby: Anastazja Wieczorek-Molga, Katarzyna Czarnota, Weronika Duszak, Sławomir Machnicki, Karolina Skrzypczak. Na przewodniczącą Stowarzyszenia wybrano Anastazję Wieczorek-Molga.

Opublikowano w Informacje
środa, 01 styczeń 2014 21:07

Zbiórka publiczna WSL

Zbiórka publiczna WSL

Wielkopolskie Stowarzyszenie Lokatorów w 2013 roku przeprowadziło zbiórkę publiczną (SO-I.5311.11.2013), która trwała od 14 marca 2013 roku do 30 grudnia 2013 roku. Osobą odpowiedzialną za rozliczenie zbiórki publicznej z ramienia WSL jest członkini zarządu Stowarzyszenia Katarzyna Czarnota. Łącznie zebrano 5340,16 zł., które to zostały przeznaczone na pomoc prawną dla lokatorów, wobec których dopuszczono się łamania praw. Koszty przeprowadzenia zbiórki publicznej wyniosły łącznie 137,00 zł. Stosowne sprawozdanie z przeprowadzone zbiórki zostanie na początku stycznia 2014 r. przedłożone w Urzędzie Miasta Poznania, a informacja o zebranych funduszach i celu ich przeznaczenia opublikowana w lokalnej prasie. Organizatorzy, czyli Wielkopolskie Stowarzyszenie Lokatorów składa wszystkim, którzy wzięli udział w zbiórce serdeczne podziękowania. WSL zamierza kontynuować działania w obronie praw lokatorów.

Opublikowano w Informacje
wtorek, 10 grudzień 2013 14:06

Solidarni z lokatorami 18.12.2013

18 grudnia , godz. 18.00. środa Teatr Ósmego Dnia

Zapraszamy na wydarzenia wspierające zbiórkę publiczną „Solidarni z lokatorami” Wielkopolskiego Stowarzyszenia Lokatorów!

W programie: spektakl „Jarzenie” Teatru Palmera Eldritcha, koncert elektroakustycznego zespołu KOPYT/KOWALSKI, historie nadużyć „czyścicieli” poznańskich kamienic - w lekturze aktorów Ósemek. W przerwach – poczęstunek.

WSTĘP WOLNY

Przygotowane wydarzenia towarzyszą finałowi tegorocznej zbiórki publicznej WSL „Solidarni z Lokatorami” – zbiórki środków finansowych na obronę i pomoc prawną dla najniżej uposażonych ofiar „czyścicieli” poznańskich kamienic.

Pierwsza odsłona zbiórki zrealizowana z inicjatywy Obywatelskiego Forum Kultury miała miejsce podczas wydarzeń kulturalnych - głównie w dniach 14 -17 marca br. Dzięki zebranym wówczas środkom udało się pokryć koszty pomocy prawnej dla lokatorów poznańskich kamienic oraz sfinansować dotychczasowe koszty procesu o stalking (uporczywe nękanie wzbudzające u ofiary poczucie zagrożenia lub "istotnie naruszające jej prywatność") przeciwko „czyścicielom kamienic". W procesie tym uczestniczy kilkadziesiąt poszkodowanych lokatorów.

18 grudnia w Teatrze Ósmego Dnia wolontariusze WSL, w specjalnie oznaczonych oraz zapieczętowanych puszkach, zbierać będą fundusze na opłacenie ostatniej raty w toczącym się procesie o stalking oraz na pomoc prawną dla najniżej uposażonych lokatorów.

Ufamy, że dzięki włączeniu się w akcję solidarnościową artystek i artystów występujących 18 grudnia uda nam się w tak dobrej atmosferze zebrać fundusze na dalszą ochronę prawną lokatorów!!

Ostatni etap zbiórki publicznej „Solidarni z Lokatorami” odbędzie się przy współpracy Wielkopolskiego Stowarzyszenia Lokatorów z Teatrem Ósmego Dnia oraz Stowarzyszeniem My-Poznaniacy.

Program

18.00 spektakl "Jarzenie", Teatr Palmera Eldritcha

Scenariusz i reżyseria: Palmer Eldritch

Muzyka: Patryk Lichota

Aktorzy: Agata Elsner, Marcin Głowiński, Kuba Kapral, Tomasz Michniewicz

Produkcja: Teatr Ósmego Dnia

Premiera: 28.11.2008

Żaden element opowiedzianej historii nie burzy tego nastroju. Wszystkie te świa-tło-przestrzenie-cienie, prztykane są pytaniami o kondycję współczesnego człowieka. Czy przeżarci popkulturą, stajemy się karykaturami samych siebie? Co się dzieje, gdy o naszej niezwykłości zaczynają przesądzać niecodzienne potrzeby? Czy intelektualne elity pogardzające tłumem nie pożerają własnego ogona? Wszak Spektakl mówi - ci, którzy uważają wszystkich za głupców, sami są głupcami. Z czasem nawet pytania tracą na wartości. Społeczne relacje w których tkwimy okazują się niczym innym, jak kolejnymi parafrazami pierwotnego walenia w bęben. Bez końca i do skutku.

Fragment recenzji

Wojciecha Morawskiego
z Nowej Siły Krytycznej

trailer :http://www.youtube.com/watch?v=ZgH_ac-qkj0

 

19.00 aktorzy Teatru Ósmego Dnia: Adam Borowski, Marcin Kęszycki, Ewa Wójciak przeczytają fragmenty artykułów prasowych dziennikarzy Gazety Wyborczej: Ludmiły Anannikovej i Piotra Żytnickiego dotyczących procederu „czyszczenia” poznańskich kamienic oraz losów lokatorów

19.30 koncert duetu KOPYT / KOWALSKI

KOPYT / KOWALSKI poznański duet elektroakustyczny, który tworzą Szczepan Kopyt – poeta i gitarzysta oraz Piotr Kowalski – perkusista i producent muzyczny. Debiutancki "buch" z 2011 r., który stanowi połączenie nowej poezji z muzyką elektroniczną i alternatywną, przyniósł duetowi kilkanaście koncertów w Polsce (m.in. w Kawiarni Literackiej na OFF Festiwalu) i na Słowacji, a Szczepanowi Kopytowi nominację do Paszportu Polityki (wydawnictwo składa się z tomiku wierszy i płyty). W tym roku światło dzienne ujrzał nowy płytomik "kir". Przynosi on zupełnie inne, surowe, bluesowo-psychodeliczne kompozycje. Radykalnej redukcji poddali muzycy ilość obsługiwanych instrumentów – z całego arsenału pierwszej płyty i setu koncertowego zostały gitara i perkusja, a środek ciężkości został przeniesiony na dobrze rozegrany aranż. Oczywiście cała ta muzyka kręci się wokół kolejnej porcji poezji.

Link do najnowszego teledysku:

http://www.youtube.com/watch?v=KV-JJ96t6AQ


Ponadto: rozmowy, spotkania przy kawie, herbacie i pysznym jedzeniu

Dlaczego zbiórka funduszy?

Zbiórka funduszy na obronę i opiekę prawną najniżej uposażonych lokatorów jest w obecnej chwili szczególnie ważna – pozwoli bowiem pomóc konkretnym osobom nękanym przez czyścicieli kamienic. Lokatorów często nie stać na założenie sprawy w sądzie. A to zazwyczaj jedyny sposób, by mogli się skutecznie bronić przed bezprawnymi działaniami właścicieli. Jednocześnie trzeba stwierdzić, że istniejące prawo w sposób niedostatecznych chroni interesy lokatorów, dlatego ważne są także działania symboliczne oraz gesty solidarności.

Zorganizowanie – poprzez społeczną zbiórkę – skutecznego wsparcia prawnego lokatorów to także nadzieja na zbudowanie w dłuższej perspektywie sprawnie działającej społecznej sieci ochrony lokatorów. Ochrony zarówno przed firmami zajmującymi się zawodowym nękaniem lokatorów, jak i przed wynajmującymi te firmy właścicielami kamienic, którzy dla zysku ekonomicznego świadomie omijają prawo i bez skrupułów uderzają w najbiedniejszych mieszkańców. To nadzieja na jasny komunikat:  „Nie ma społecznej zgody na praktykę czyszczenia kamienic!”

Dlaczego nie darmowi prawnicy?

Sprawy lokatorskie nie są jeszcze dość popularne na wokandach sądowych. Darmowi prawnicy, często studenci nie są w stanie wziąć na siebie ciężaru długotrwałych batalii związanych z obroną lokatorów (podobnych do tych wokół kamienicy przy ulicy Stolarskiej). Podejmowanie tej tematyki wymaga dużej sprawności i doświadczenia, a nie tylko jednorazowych porad. Wielkopolskie Stowarzyszenie Lokatorów aktualnie współpracuje z mec. Agnieszką Rybak-Starczak, która od lat zajmuje się obroną prawną poszkodowanych lokatorów. Stowarzyszenie organizuje także siec systematycznych porad prawnych.

Kto organizuje zbiórkę?

Zbiórkę publiczną funduszy na obronę i pomoc prawną dla lokatorów formalnie organizuje Wielkopolskie Stowarzyszenie Lokatorów. Stowarzyszenie otrzymało pozwolenie Wydziału Spraw Obywatelskich Urzędu Miasta Poznania na organizację zbiórki, która jest prowadzona od 14 marca do końca 2013 roku.

Ostatni etap zbiórki publicznej odbędzie się przy współpracy Teatru Ósmego Dnia oraz Stowarzyszenia My-Poznaniacy.

Jak wyglądać będzie transparentność przepływu środków finansowych uzyskanych w ramach zbiórki

Po zakończeniu zbiórki ( w styczniu) WSL i grupa koordynacyjna „Solidarni z lokatorami” będzie publicznie informować (na stronie www.wsl-poznan.pl) o wysokości zebranych środków oraz komu i w jakiej sprawie udzielona została opieka prawna sfinansowana ze zbiórki.

Całość zbiórki zakończy się szczegółowym raportem finansowym oraz podsumowaniem społeczno-politycznych zmian jakie być może uda się osiągnąć dzięki tej inicjatywie.

W związku ze zgłoszeniem zbiórki publicznej w Wydziale Spraw Obywatelskich Urzędu Miasta Poznania, całość zbiórki podlegać będzie także sprawozdawczości wynikającej z obowiązującego prawa.

Opublikowano w Informacje

Oświadczanie

Prawo własności nie może stać ponad prawem do spokojnej i godnej starości

 Wczoraj Urząd Miasta Poznania zajął stanowisko w sprawie Marii Grajewskiej i Haliny Kułaczek, lokatorek wysiedlonych z kamienicy przy ulicy Jackowskiego 27. Z informacji, które otrzymaliśmy nieoficjalnie, wynika, iż władze tłumaczą się, że obie lokatorki, wg przesłuchanych świadków, opuściły swoje lokale ok. 2-3 lat temu. Z uwagi na trudną sytuację w kamienicy, lokatorki nigdy nie twierdziły, że przebywaja tam cały czas. Nigdy jednak nie opuściły swoich mieszkań na stałę. Analizując sprawę jednostronnie, miasto dokonano wymeldowania z urzędu. Wojewoda Wielkopolski utrzymał ten werdykt w mocy. Uznano za niewystarczające zapewnienia lokatorek, że czasowo przebywają i nocują w spornych lokalach w kamienicy przy ulicy Jackowskiego 27, posiadają w nich swój majatek i rzeczy osobiste, oraz że mają zamiar tam na stalę przebywać. aż do momentu przyznania im lokali socjalnych. Świadczyła o tym m.in. tegoroczna korespodancja Haliny Kułaczek z ZKZL. W przypadku Marii Grajewskiej wykorzystano dodatkowo jej niepełnosprawność umyslową.

Ponieważ dokonano wymeldowania z urzędu, miasto obecnie twierdzi, że lokatorkom nie przysługuje wobec powyższego prawo do lokali socjalnych, przyznanych na mocy prawomocnego wyroku sądu. Wynika z tego, że decyzja w trybie administracyjnym, w rzeczywistości uchyliła wyrok niezawisłego sądu.

W sprawie tej chcieliśmy oświadczyć co nastepuje:

1. Zgodnie z art. 25 Kodeksu cywilnego miejscem zamieszkania osoby fizycznej jest miejscowość, w której osoba ta przebywa z zamiarem stałego pobytu. Sąd Najwyższy w orzeczeniu z dnia 7 czerwca 1983 r. II UR 4/83 zajął jednoznaczne stanowisko, zgodnie z którym nie stanowi o miejscu zamieszkania występowanie tylko jednej przesłanki, polegającej na samym zamieszkiwaniu w sensie fizycznym. Sąd Najwyższy w jednym ze swoich wyroków uznał, iż „o stałości pobytu osoby fizycznej na danym terytorium decyduje przede wszystkim takie przebywanie tej osoby, które ma cechy założenia tam ośrodka swoich osobistych i majątkowych interesów". Z drugiej strony samo przebywanie fizyczne w lokalu, nawet przez dłuższy okres czasu, nie decyzje, że jest to pobyt na stałe (np. w przypadku wykonywania pracy czy też studiowania w innej miejscowości).

2. Obecnie obie lokatorki nie mają żadnego miejsca, gdzie mogłyby przebywać z zamiarem stałego pobytu. W związku z powyższym, odebranie im prawa do lokalu socjalnego jest nie tylko nieetyczne, ale też – naszym zdaniem – bezprawne.

3. Co ciekawe w przydatku spraw wnoszonych przez właścicieli kamienicy domagających się spłaty zaległości czynszowych, często wykorzystuje się interpretacje przepisów, o których mowa w pkt. 1, aby wykazać, iż sam fakt nie przebywania fizycznego w lokalu, nie zwalnia lokatora od zapłaty. W kwietniu 2013 roku w sprawie Haliny Kułaczek, sąd tak właśnie interpretował sytuację, stwierdzając w przypadku jej córki, że skoro były tam m.in. złożone jej rzeczy, to musi ona odpowiadać za zobowiązania czynszowe razem z swoją matką, bo należy uznać, że w istocie tam mieszkała (Sygn. akt: nr IX C 100/13 wyroku z dnia 18.04.2013). W uzasadnieniu sąd stwierdził, że jeszcze w grudniu 2010 roku rodzina mieszkała pod adresem przy ulicy Jackowskiego (późniejszy okres nie był przedmiotem analizy sądu). Wynika z tego, że jak kamienicznik chce uzyskać zaległy czynsz, to przepisy i sytuacja jest interpretowana w jeden sposób, kiedy zamierza z urzędu wymeldować lokatora – dowody prokuruje i interpretuje się inaczej. Naprzeciwko schorowanym i leciwym lokatorkom, stanęła sprawnie działająca machina „czyścicieli kamienic”, za którymi stoją pieniądze, prawnicy i urzędnicy miejscy, którzy dziś cynicznie twierdzą, że poszkodowane lokatorki miały pełne prawo brać czynny udział w postępowaniu administracyjnym, ale z tego nie skorzystały.

4. Fakty tymczasem przedstawiają się w następujący sposób:

- kamienica przy ulicy Jackowskiego 27 została oczyszczona z lokatorów, stoi pusta;

- Halina Kułaczek i Maria Gajewska miały przyznane wyrokiem sądu lokale socjalne;

- miasto wymeldowało obie lokatorki na wniosek właściciela kamienicy (Wojewoda Wielkopolski utrzymał decyzję w mocy), dając wiarę tylko jednej ze stron i nie uwzględniając interesów lokatorek;

- w ten sposób miasto arbitralnie stwierdza, że lokatorkom lokale socjalne się nie należą, bo w inny sposób zabezpieczyły swoje potrzeby lokalowe, choć to tylko domniemanie i wygodna interpretacja urzędników;

- kamienicznik wymienił zamki w drzwiach i wywiózł rzeczy lokatorek; wcześniej jeszcze przed uzyskaniem wymeldowania zastraszał mieszkańców, utrudniał dostęp do mediów;

- samo uzyskanie wymeldowania z urzędu nie uprawniało właściciela kamienicy do rozporządzania mieniem lokatorek bez ich zgody; naruszono przyjęte tu procedury prawne;

- obie lokatorki nie mają obecnie miejsca, gdzie mogłyby zatrzymać się na pobyt stały – w sensie formalnym są bezdomne, ale żeby otrzymać pomoc miasta – co kuriozalne - muszą stać się nimi realnie – trafić pod most czy na Dworzec Zachodni.

5. Miasto Poznań pokazało po raz kolejny, że jego działania wspierają „czyścicieli kamienic”. Swój obowiązek zapewnienia lokali socjalnych traktuje na tępy, biurokratyczny sposób, pozostając kompletnie nieczułym na cierpienia osób starszych, schorowanych, kobiet. W zaistniałej jednak sytuacji Wielkopolskie Stowarzyszenia Lokatorów nie może zrobić nic więcej poza ewentualnym skierowanie sprawy do sądu o przywrócenie posiadania. Ostateczna decyzja zostanie podjęta w przyszłym tygodniu, po konsultacjach prawnych i uwzględnianiu skromnych możliwości finansowych WSL. Halina Kułaczek skierowała sprawę do Naczelnego Sądu Administracyjnego, kwestionując tryb jej wymeldowania.

 Apelujemy do mediów o w dalszym ciągu nagłaśnianie każdego przypadku czyszczenia kamienic.

 Apelujemy do mieszkańców Poznania o czynny opór przeciwko „czyścicielom kamienic” i o sąsiedzką solidarność.

 Pamiętajmy, że prawo własności nie może stać ponad prawem do spokojnej i godnej starości, do opieki nad osobami schorowanymi i dziećmi, do sprawiedliwego podziału społecznych zasobów.

 

 

Poznań, 29 listopada 2013 roku                                         Wielkopolskie Stowarzyszenia Lokatorów

 

 

 

 

 

 

 

 

Opublikowano w Informacje

"Taką sytuację zastała po powrocie ze szpitala 83-letnia Halina Kułaczek. Właściciel domu eksmitował ją nielegalnie z kamienicy przy ul. Jackowskiego. Stowarzyszenie lokatorów domaga się od miasta natychmiastowej pomocy.

Kobiety zostały nielegalnie eksmitowane, ale właściciel kamienicy wprowadził urzędników w błąd, twierdząc, że wyprowadziły się same. Okazuje się, że lokatorki zostały też - na wniosek właściciela - wymeldowane z mieszkań, które zajmowały. - To kolejny przykład "czyszczenia" poznańskich kamienic. Miasto powinno się tym poważnie zająć - mówił Jarosław Urbański, działacz Wielkopolskiego Stowarzyszenia Lokatorów. Dodał, że stowarzyszenie żądało od miasta powołania specjalnej komisji, która analizowałaby przypadki wyrzucanych nielegalnie lokatorów, ale tego nie zrobiono."

Cały artykuł na poznan.gazeta.pl

Oglądaj również w wtkplay.pl

Oglądaj również na interwencja.polsat.pl



Opublikowano w Informacje

 

Kamienica przy ul. Jackowskiego 27 stała się kolejnym przykładem działań czyścicieli kamienic. Od 2002 r., kiedy zmienił się właściciel, lokatorzy obawiali się eksmisji i szykan. Podwyższano im znacznie czynsze. Ofiarami padły w dużej części osoby starsze i schorowane. Doszło do ludzkich tragedii. Jedna z lokatorek nie wytrzymała i w czerwcu 2010 r., po informacji o kolejnej podwyżce czynszu, popełniła samobójstwo. Z relacji, którymi dysponujemy i którym – jako WSL – dajemy wiarę, bezpośrednim powodem targnięcia się na życie było zagrożenie utraty mieszkania i wypłacalności.

Ostatnim etapem czyszczenia kamienicy przy ul. Jackowskiego 27 było wysiedlenie na bruk dwóch starszych kobiet, które z racji swojego wieku i stanu zdrowia nie były w stanie skutecznie obronić się przed działaniami zarządcy i właścicieli oraz miejskiej biurokracji. Teoretycznie należał im się przydział do lokali socjalnych. Jednak, nie oglądając się na to, dokonano brutalnego wysiedlenia. W ich mieszkaniach na Jeżycach wymieniono zamki, a rzeczy osobiste wywieziono. Co więcej, administracja uzyskała wymeldowanie lokatorek z urzędu. Nie są to pierwsze znane WSL przypadki, kiedy zarządy i właściciele czyszczonych kamienic uzyskują wymeldowanie lokatorów z urzędu na podstawie naciąganych lub po prostu nieprawdziwych informacji.

Winę za obecny stan rzeczy ponoszą nie tylko czyściciele kamienic, ale także władze miasta Poznania. Gdyby samorząd zapewnił odpowiednie lokale socjalne, nie doszłoby do wielu tragedii. Wieloletnie zaniedbania w kwestii mieszkaniowej zarządu miasta, działającego pod kierownictwem Ryszarda Grobelnego, doprowadziły do ostrego kryzysu mieszkaniowego i społecznego. Obecnie dla grup najniżej uposażonych braki mieszkaniowe wynoszą, wg ocen miasta, od 2500 do 3000 mieszkań (socjalnych i komunalnych), a wg ocen Wielkopolskiego Stowarzyszenia Lokatorów – ok. 10 000 mieszkań. Mimo to miasto wcześniej uznało za niepotrzebne powołanie specjalnej komisji do spraw czyszczonych kamienic (o co postulowało WSL), jak również storpedowało inicjatywę „społeczno-mieszkaniowego okrągłego stołu”. W dalszym ciągu biurokratyczna machina państwa i samorządu pozostaje obojętna na potrzeby lokatorów i dramat ofiar czyścicieli kamienic, ale sprzyja właścicielom kamienic, spekulantom i deweloperom.

W sprawie lokatorek z kamienicy przy ul. Jackowskiego 27 domagamy się:

1. Przywrócenia przez urząd miasta meldunku.

2. Natychmiastowego przyznania lokatorkom należnych im wyrokiem sądu lokali socjalnych oraz udzielenia pomocy jako ofiarom czyszczonych kamienic.

 

Opublikowano w Informacje

"Ponad trzech tysięcy pustych mieszkań doliczyli się w Poznaniu działacze Wielkopolskiego Stowarzyszenia Lokatorów. - Na pewno jest ich kilka razy więcej. Stoją puste, a ludzie nie mają gdzie mieszkać - mówią.

Wyniki liczenia pustostanów zaprezentowano w sobotę na konferencji w Teatrze Ósmego Dnia. Jarosław Urbański, socjolog, działacz Wielkopolskiego Stowarzyszenia Lokatorów, zastrzegł, że mogą być zaniżone, bo badaniem objęto tylko część Poznania: - Brakuje nam danych z Wildy i Jeżyc. Nie mieliśmy tylu ludzi, by wszędzie ich wysłać. To pierwsze takie badanie w Poznaniu, inicjatywa oddolna, na którą nikt nie dał nam złotówki."

Cały artykuł na poznan.gazeta.pl

 

Opublikowano w Informacje

Poznań, 21.10.2013 r.

Wielkopolskie Stowarzyszenie Lokatorów

ul. A. Fredry 5/3a

61-701 Poznań

Poznańska Komisja Międzyzakładowa

ul. Kościelna 4

60-358 Poznań

Do:

Przewodniczący Piotr Duda

Komisja Krajowa

NSZZ "Solidarność"

Wały Piastowskie 24                                        

80-855 Gdańsk

fax 58 308 42 19

Przewodniczący Jan Guz

Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych
ul. Kopernika 36/40
00-924 Warszawa

fax. 022 551 55 01

 

LIST OTWARTY

W związku z informacją na temat przejęcia, a następnie chęci odsprzedaży kamienicy wraz z lokatorami przy ulicy Św. Wojciech 30 w Poznaniu przez NSZZ Solidarność i Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych, chcielibyśmy zaprotestować przeciwko tego typu spekulacjom mieszkaniowym. Wasze działanie niszczy i tak poważnie nadwyrężony wizerunek związków zawodowych, podważa zaufanie do organizacji pracowniczych i godzi w podstawowe wartości, których związki zawodowe powinny bronić.

Przejęcie i sprzedanie kamienicy w Poznaniu uderza w postulaty ruchu pracowniczego i lokatorskiego w Poznaniu na kilku płaszczyznach:

Po pierwsze, oznacza realną prywatyzację zasobów mieszkaniowych, w momencie ogromnych braków w budownictwie komunalnym i socjalnym, wysokich czynszów i rosnącego zadłużenia gospodarstw domowych.

Po drugie, wobec przeprowadzonej przez NSZZ Solidarność i OPZZ podwyżki czynszów ww. kamienicy, godzicie w interesy ekonomiczne najgorzej sytuowanych lokatorów.

Po trzecie, sprzedaż kamienicy oznaczać może brutalne wysiedlanie (w tym do kontenerów socjalnych) i jej wyczyszczenie z lokatorów; zjawisko to stało się plagą w Poznaniu i jest potępiane przez tutejszą opinię publiczną. Wasze organizacje muszą czuć się odpowiedzialne za ewentualne konsekwencje społeczne podjętych działań, które niestety są formą spekulacji na rynku nieruchomości.

Pamiętajmy, że mieszkanie jest prawem każdego człowieka, a nie przywilejem, a lokatorzy nie mogą być traktowani jak towar wystawiany na sprzedaż wraz z kamienicą.

Apelujemy do Was – brońcie nie tylko pracowników, ale też lokatorów. Odstąpcie od zamiaru sprzedaży nieruchomości. Wprowadźcie w tym miejscu wzorcowy modelu stosunków lokatorskich i pokażcie, że nie stajecie po stronie „czyścicieli kamienic”. Korzyści społeczne z takiego działania znaczą więcej niż pieniądze, które zarobicie na nieszczęściu lokatorów.

                                                                                                 

                                                                                                  Katarzyna Czarnota  

                                                                                                  Wielkopolskie Stowarzyszenie Lokatorów

 

                                                                                                  Jarosław Urbański

                                                                                                 Poznańska Komisja Międzyzakładowa OZZ        

                                                                                                 "Inicjatywa Pracownicza"

 

 

 

Do wiadomości:

  1. Rada Wojewódzka w Poznaniu OPZZ
  2. NSZZ Region Wielkopolska
Opublikowano w Informacje

W sobotę 19 października grupy z całej Europy, w ramach Europejskiej Koalicji Na Rzecz Prawa Do Miasta organizowały protesty lokatorskie. W Atenach, Amsterdamie, Berlinie, Budapeszcie, Dublinie, Genewie, Lizbonie, Paryżu, Rzymie, Warszawie i wielu innych europejskich miastach odbyły skoordynowane działania i protesty. W Poznaniu miała miejsce  pikieta pod siedzibą NeoBanku i jego spółek zależnych. Zjawiło się na niej kilkadziesiąt osób. Akcji towarzyszyło duże zainteresowanie mediów.

Nasze życie nie może sprowadzać się do comiesięcznego opłacania korporacji, państwa i rządu. W zamian otrzymujemy rosnące ceny mieszkań, wyższe czynsze, droższą energię i wodę, a w końcu, gdy nie możemy już więcej płacić – bezlitosne wysiedlenia na bruk. W gentryfikowanych dzielnicach spekulanci na rynku nieruchomości atakują wszystkich lokatorów, nawet tych, którzy opłacają regularnie czynsz. Jedyną ich przewiną jest niski status społeczny i ekonomiczny.

W Poznaniu na Alejach Marcinkowskiego 11, ma siedzibę NeoBank i liczne spółki, które trudnią się wysiedleniami. Wynajmowały one w tym celu czyścicieli kamienic. Poznańska opinia publiczna była wielokrotnie informowana o sposobach, jakimi imają się właściciele budynków mieszkalnych i spekulanci na rynku nieruchomości. Celem zmuszenia ludzi do wyprowadzki odcinano wodę, gaz, niszczono kanalizację, skuwano tynki, zalewano mieszkania, podrzucano truchła zwierząt i robaki, zastraszano, szantażowano i grożono. Setki rodzin, żyjąc pod tą presją, zdecydowało się uciec ze swoich mieszkań. Zdecydowana większość z nich miała obowiązujące umowy, opłacone czynsze i teoretycznie prawo lokatorskie po swojej stronie. Jednak dopiero po tym, jak lokatorzy kamienic przy ul. Stolarskiej, Piaskowej, Małeckiego, Niegolewskich, Kanałowej i wielu innych, zdołali się zorganizować i wyszli na ulice, działania czyścicieli kamienic spotkały zdecydowany opór i potępienie opinii publicznej. Lokatorzy i lokatorki, którzy nie dali się zastraszyć „mafii mieszkaniowej”, wygrywają obecnie sprawy przed sądami, właściciele wypłacają im wielotysięczne odszkodowania, a przypadki brutalnych wysiedleń są coraz rzadsze. Mimo że najbardziej bezwzględni czyściciele kamieniec stanęli przed sądem, bezkarni pozostają ich zleceniodawcy, w tym banki, które inwestowały na rynku nieruchomości.

Jedno z najbardziej brutalnych wysiedleń miało miejsce w 2010 r. w kamienicy przy ul. Strusia w Poznaniu. Jego ofiarą padła m.in. Karolina Skrzypczak i jej rodzina. Należąca wówczas do NeoBanku i działająca na jego zlecenie firma wynajęła znanych czyścicieli kamienic. Nie zważając na fakt, że Karolina była ciężko chora i wychowywała małe dziecko – odcięto media, zniszczono kanalizację, nocami odpalano race na klatce schodowej i rozpylano gaz bojowy, wywołując panikę wśród lokatorów. Przez kilka miesięcy mieszkańcy kamienicy na ul. Strusia żyli w ciągłym strachu, aż wszyscy się wyprowadzili. Karolina Skrzypczak jest dziś aktywną działaczką Wielkopolskiego Stowarzyszenia Lokatorów. Swoich prześladowców pozwała do sądu. Wygrała sprawę z firmą, która była bezpośrednio odpowiedzialna za prześladowania lokatorów. Zasądzono jej rodzinie wielotysięczne odszkodowanie. W takich okolicznościach NeoBank, po „oczyszczeniu” kamienicy, sprzedał spółkę i tym sposobem uchyla się od zapłaty odszkodowania i odpowiedzialności za swoje czyny.

To tchórzliwe postępowanie dowodzi, że czyściciele kamienic i ich mocodawcy wyzbyci są jakichkolwiek zahamowań w gonitwie za zyskami. Żądamy, by NeoBank wziął odpowiedzialność za swoje czyny, przeprosił wszystkich lokatorów, którzy padli ofiarą wynajętych przez niego firm, dobrowolnie wypłacił odszkodowania ofiarom lokatorskich czystek i zaprzestał finansowania czyścicieli kamienic.

 

 

 

Czytaj również artykuł Pikieta lokatorów w Poznaniu. "Logiem NeoBanku powinno być zgniłe jabłko"

Czytaj również artykuł Protest w obronie lokatorów czyszczonych kamienic

Czytaj również artykuł Obrońcy lokatorów pikietowali przed NeoBankiem

Czytaj również artykuł NeoBank ze zgniłym jabłkiem w tle

Oglątaj także w WTK PLAY Protest przeciwko nękaniu i eksmisjom lokatorów

Opublikowano w Informacje