"Czyściciel" kamienic Piotr Ś. prawomocnie skazany na osiem miesięcy prac społecznych za zniesławienie prawniczki reprezentującej nękanych lokatorów. Sąd oddalił jego apelację i utrzymał wyrok w mocy.

Cały artykuł na poznan.wyborcza.pl

Opublikowano w Informacje

47-letnia kobieta z obrażeniami nóg trafiła do szpitala - przysypał ją gruz przed kamienicą przy ul. Garbary 67 w Poznaniu. Właścicielem kamienicy jest cypryjska spółka, a jej pełnomocnikiem - Piotr Ś., "czyściciel" kamienic oskarżony o nękanie lokatorów.

Cały artykuł na poznan.wyborcza.pl

Opublikowano w Informacje

Piotr Ś. jest oskarżony o nękanie lokatorów pięciu poznańskich kamienic w latach 2011-12. Odcinał im gaz i wodę, zalewał mieszkania, rozbijał ściany. W ten sposób zmuszał ich do wyprowadzki.

Sprawa trafiła do sądu dzięki zeznaniom lokatorów i zaangażowaniu mediów. Dwa lata temu "czyściciel" postanowił się za to odegrać. Wynajął biuro w kompleksie City Park przy ul. Wojskowej, a potem powiesił w witrynie zdjęcia lokatorów, ich prawniczki i dziennikarza "Wyborczej". Nazwał ich "poznańską mafią lokatorską". Administracja budynku zażądała usunięcia zdjęć, ale "czyściciel" zamazał jedynie nazwiska pod nimi, a na oczach pojawiły się czarne paski, jak u przestępców.

Cały artykuł do przeczytania na poznan.wyborcza.pl



Opublikowano w Informacje
Urzędnicy postanowili dokonać "zamiany" kamienic w centrum miasta ze spółką reprezentowaną przez "czyściciela" Piotra Śrubę. Tłumaczą to dobrem lokatorów.

W poniedziałek przedstawiciele urzędu miasta podpisali umowę notarialną z cypryjską spółką Stelamor Holdings Limited, reprezentowaną przez Piotr Śrubę, znanego w Poznaniu "czyściciela" kamienic. Chodzi o zamianę nieruchomości stanowiącej własność miasta - kamienicy przy ul. Garbary 67/67a na połowę udziałów w budynku zlokalizowanym przy placu Bernardyńskim 4. To efekt wieloletniego sporu sądowego między spółką zarejestrowaną w Nikozji a urzędem, który toczył przez ponad 4 lata.

Cały artykuł do przeczytania na gloswielkopolski.pl

Opublikowano w Informacje
niedziela, 11 październik 2015 17:19

"Czyściciel kamienic" partnerem dla urzędników

"Czyściciel" kamienic chciał udostępnić mieszkania dla uchodźców. Urząd do Spraw Cudzoziemców potraktował to poważnie.

Piotr Ś. i jego ludzie odcinali w kamienicach gaz i wodę, wiercili dziury w sufitach, rozbijali ściany, podrzucali robaki. Miało to zmusić lokatorów do wyprowadzki. Poznańska prokuratura oskarżyła "czyściciela" o stalking, czyli uporczywe nękanie lokatorów pięciu poznańskich kamienic. Proces nadal się toczy.

"Czyściciel" co jakiś czas próbuje o sobie przypominać. Tak było przed rokiem, gdy wynajął biuro w luksusowym kompleksie i wywiesił plakaty szkalujące lokatorów. Teraz chce wykorzystać dramat uchodźców. Zaproponował, że udostępni w Gnieźnie mieszkania dla 300 uchodźców, którzy mają przybyć do Polski.


Cały artykuł do przeczytania na poznan.gazeta.pl
 
Opublikowano w Informacje
poniedziałek, 28 wrzesień 2015 10:58

"Gościnność"

Zgodnie z medialnymi doniesieniami, znany z łamania praw lokatorów - wobec którego toczy się związane z tym procederem postępowanie sądowe - Piotr Ś. złożył w Urzędzie Wojewódzkim „wyjątkową” ofertę. Piotr Ś. oferuje w niej 500 miejsc w lokalach w Gnieźnie i Poznaniu. Słynący z zastraszania i szykanowania lokatorów niesławny czyściciel kamienic twierdzi, że kieruje się troską i chęcią pomocy uchodźcom.

Propozycja czyściciela kamienic została złożona do wiadomości Wojewody Wielkopolskiego Piotra Florka. Wojewoda dobrze zna „słowność i rzetelność” Piotra Ś. Całkiem niedawno, kiedy poprzez szykany i odłączenie mediów, w tym wody, Piotr Ś. starał się wyczyścić kamienicę przy ulicy Stolarskiej w Poznaniu, wojewoda Florek zapraszał go jako partnera do rozmów, celem rozwiązania konfliktu. Działania Piotra Florka skończyły się na mamieniu lokatorów obietnicami, iż przywróci wodę w kamienicy, co nigdy nie nastąpiło. Jedynie dzięki swojej determinacji lokatorzy nie poddali się i do końca walczyli o swoje prawa.

Propozycję Piotra Ś. można oczywiście traktować jako swoisty sposób na poprawę wizerunku. Należy pamiętać, że trwający obecnie proces czyściciela kamienic, a także solidarne działania lokatorów niezwykle utrudniły jego działalność i zapewne utrudniły prowadzenie intratnej działalności. Determinację Piotra Ś. łatwo dostrzec zarówno w atakach na reprezentującą pokrzywdzonych lokatorów adwokat mec. Agnieszkę Rybak-Starczak, jak i w dziesiątkach komentarzy internetowych, które Piotr Ś. niezmordowanie publikuje pod każdym artykułem dotyczącym działań ruchu lokatorskiego.

Z drugiej strony Piotr Ś. może wykorzystywać propozycję udostępnienia lokali uchodźcom do swoich własnych celów. Problem uchodźców jest obecnie cynicznie wykorzystywany, także w kampanii wyborczej przez polityków różnych partii. Uciekających przed widmem wojny uchodźców określa się mianem terrorystów i atakuje, posługując się najprymitywniejszymi stereotypami. W kraju, z którego miliony obywateli wyjechały za chlebem, uchodźcy mają „żerować” na legendarnym „polskim socjalu”. Kraj, który ma podobno 90% obywateli wyznających katolicyzm, powinien obawiać się „islamizacji” z powodu przyjęcia kilku tysięcy wyznawców tej religii. Kraj, który szczyci się podobno swoją gościnnością, tolerancją czy odnowieniem idei solidarności, wita uchodźców wypowiedziami i komentarzami pełnymi nienawiści, pogardy oraz szowinizmu.

Bez wątpienia Piotr Ś. chce wykorzystać tę falę nienawiści względem uchodźców do własnych celów. Skoro czołowi politycy mogą wykorzystywać lęk wobec uchodźców do swoich politycznych celów, może to robić również czyściciel kamienic. W gruncie rzeczy działający wobec biednych i słabych lokatorów Piotr Ś. przez długi czas mógł się czuć bezkarny Równie bezkarnie czują się zapewne dziś i ci, którzy wypowiadają się i manifestują swoją nienawiść wobec uchodźców.

Należy mieć nadzieję, że tak jak w przypadku działalności łamiącej prawa lokatorów, tak wobec fali nienawiści wobec uchodźców, znajdą się tacy, którzy realnie przeciwstawią się złu. Kiedy na zastraszanie lokatorów nie reagowała policja, kiedy wobec działań czyściciela kamienic bezradny był Wojewoda Wielkopolski czy inni państwowi urzędnicy, potrzebna była samoorganizacja lokatorów i prawdziwa międzyludzka solidarność. Jeśli dziś gościnność i pomoc uchodźcom ma mieć „twarz” łamiącego prawa lokatorów Piotra Ś., to również potrzebujemy realnej samoorganizacji obywateli i prawdziwej solidarności, by pokazać, że - uchodźcy są mile widziani, refugees welcome!

 

Tekst pierwotnie ukazał się na stronie rozbrat.org

Czytaj również Jak Piotr Ś. pomagał uchodźcom na gazeta.pl

Opublikowano w Publicystyka

"Czyściciel" oskarżony o nękanie lokatorów poznańskich kamienic wznawia działalność. Otwiera nowe biuro i zapowiada, że będzie stosował te same metody.

City Park to luksusowy kompleks w dawnych koszarach wojskowych przy ul. Wyspiańskiego w Poznaniu. Jest tam pięciogwiazdkowy hotel, kasyno, restauracje, butiki i bank. Jeden z pustych lokali zajęła właśnie Fabryka Mieszkań. To firma Piotra Ś. oskarżonego o nękanie lokatorów. Na witrynach oklejonych żółtą taśmą jest jego nazwisko i numer telefonu. A także informacja o ofercie firmy: "zarządzanie kamienicami", "skup kamienic z lokatorami", "negocjacje z lokatorami".

Jak wyglądają takie "negocjacje"? Detalicznie wymienia to akt oskarżenia: Piotr Ś. i jego kompani wiercili dziury w sufitach, zalewali mieszkania, rozrzucali robaki i padlinę, rozbijali ściany, odcinali gaz i wodę. W ten sposób zmuszali lokatorów do wyprowadzki. "Wyczyszczone" kamienice były potem remontowane i z zyskiem sprzedawane.

Cały artykuł do przeczytania na poznan.gazeta.pl

 

Opublikowano w Informacje

W sobotę 1 lutego – nieznani sprawcy – weszli do pustostanu w czyszczonej kamienicy przy ul. Niegolewskich 14 w Poznaniu. Odkręcili wodę i zalali mieszkanie przewodniczącej zarządu Wielkopolskiego Stowarzyszenia Lokatorów – Anastazji Molgi. Symptomatyczne jest, że właścicielem kamienicy jest Grzegorz L. będący również współwłaścicielem kamienicy przy ul.Stolarskiej. W tamtej kamienicy lokatorzy dobrze wiedzą kim są nieznani sprawcy i na czyje zlecenie działają. Nie jest to pierwsze i zapewne nie ostatnie działanie wymierzone w aktywistów i aktywistki ruchu lokatorskiego.

W mieście, w którego prezydent nie uznaje nawet istnienia problemu czyścicieli kamienic, a nawet prowadzi z nimi korespondencje, nieznani sprawcy zapewne pozostaną nieznani. W mieście, w którym Wojewoda Wielopolski traktuje oskarżonego o stalking – czyli uporczywe nękanie lokatorów – czyściciela kamienic za partnera do rozmów, nieznani sprawcy mogą nadal zalewać mieszkania lokatorów, zastraszać, biegać z siekierami i odcinać media. W mieście, w którym zastępy policjantów ochraniają komornika, kiedy bezprawnie wyrzuca na bruk starszą i schorowaną kobietę – nieznani sprawcy nie muszą obawiać się aresztowania. W mieście, w którym szeregowi policjanci współpracują z czyścicielami za przyzwoleniem ich przełożonych – nieznani sprawcy mają pełne rozeznanie w działaniach tych, którzy powinni ich ścigać. W mieście, w którym prokuratura i służby jej podległe więcej energii przeznaczają na ściganie i nieudolne próby ukarania aktywistów i aktywistek ruchu lokatorskiego, nieznani sprawcy nadal mogą wybierać na cel kolejne kamienice i ich lokatorów.

W tym mieście jednak, wbrew interesom elity władzy, wbrew bandytom w policyjnych mundurach, wbrew indolencji prokuratury, nie ma i nie będzie zgody na działania – nieznanych sprawców. Dla uczestników ruchu lokatorskiego nie ma żadnych nieznanych sprawców, są za to dobrze znani czyściciele kamienic tacy jak Piotr Ś., Adrian W. Za czyścicielem kamienic kryją się również dobrze znani mocodawcy tacy jak Grzegorz L. Proceder czyszczenia kamienic jest opłacalny, bo finansują go spółki powiązane z NeoBankiem. Lokatorzy nie dadzą się już dalej zastraszać nieznanym sprawcom, my- mieszkańcy poznania dobrze wiemy, kim oni są, czas by władze tego miasta jasno przyznały, że działają w zmowie i porozumieniu z owymi „nieznanymi sprawcami”.

Tekst pierwotnie ukazał się na stronie rozbrat.org

Opublikowano w Informacje

"Znany miejski urzędnik przejmuje argumenty "czyścicieli" kamienic, pozwala sobie usprawiedliwiać bandytyzm, bo ktoś nie płacił czynszu. Dlaczego milczą jego przełożeni?

Czytam i oczom nie wierzę. Czy to ten sam Pucek, który kilka miesięcy temu wyszedł z telewizyjnego studia, bo nie chciał siedzieć przy jednym stole z "czyścicielem" kamienic Piotrem Ś.? Jeszcze na antenie Pucek zganił wtedy gospodarza programu, podkreślając, że wolność słowa nie może być ważniejsza od odpowiedzialności za ofiary "czyścicieli".

Dzisiaj Pucek przejmuje argumenty Piotra Ś., który lokatorów ze Stolarskiej nazywał publicznie dłużnikami, twierdząc, że nie mają prawa mieszkać w kamienicy."


Cały artykuł na poznan.gazeta.pl

 
Opublikowano w Informacje

"Czyściciel" kamienic Piotr Ś. przyjął dziwną taktykę obrony. Swoje ofiary chciał pytać o relacje z dziennikarzami, anarchistami i szefem nadzoru budowlanego.

"Czyściciele" przez blisko dwa lata nękali lokatorów kilku poznańskich kamienic, by w ten sposób zmusić ich do wyprowadzki. Zlecali im to właściciele budynków.

Wczoraj, na drugiej rozprawie w procesie "czyścicieli", sąd zaczął przesłuchiwanie mieszkańców kamienicy przy ul. Stolarskiej. Dramat tych ludzi relacjonowaliśmy przed rokiem. To dzięki ich uporowi i publikacjom "Gazety" prokuratura wszczęła śledztwo, a potem oskarżyła "czyścicieli".


Cały artykuł do przeczytania na poznan.gazeta.pl
 
Opublikowano w Informacje
Strona 1 z 7