Organizacje lokatorów i anarchistów domagają się zmiany polityki miasta i nie zgadzają się na eksmisje prowadzone od 2011 roku. Według Wielkopolskiego Stowarzyszenia Lokatorów każdego roku w Poznaniu dochodzi do około półtora tysiąca eksmisji. Co dziesiąta dotyczy mieszkania komunalnego.


Cały tekst czytaj na poznan.gazeta.pl
Opublikowano w Informacje

Kolejny raz przed siedzibom NoeBanku przy ulicy Gwarnej zebrali się lokatorzy i mieszkańcy Poznania oburzeni działalnością  czyścicieli kamienic i łamaniu praw lokatorów w naszym mieście. Jak można było się spodziewać, tak jak kilka miesięcy temu, placówka NeoBanku została blisko godzinę wcześniej niż planowo zamknięta, najwyraźniej w obawie przed protestem. Niestety przedstawiciele NeoBanku i powiązane z nimi spółki-córki nie miały obaw, gdy finansowały brutalną działalność czyściciela kamienic – Piotra Ś. – wówczas liczył się tylko zysk, nieważne, że kosztem zgotowania prawdziwej gehenny lokatorom.

Protestujący wyrazili swój sprzeciw wobec finansowania brutalnych działań uderzających w lokatorów, jednocześnie przypominając, że proceder ten był możliwy dzięki absolutnej bezradności - graniczącej z przyzwoleniem - jaką wykazali się przedstawiciele władzy – poczynając od miejskich urzędnikach z prezydentem Ryszardem Grobelnym na czele, a kończąc na wojewodzie wielkopolskim, Piotrze Florku. Nie omieszkano również przypomnieć o haniebnej roli policji, której funkcjonariusze kilka dni temu zostali nagrodzeni dyplomem i "złotą śrubą" za wzorową współpracę z czyścicielem kamienic.

Następnie przy dźwiękach bębnów i gwizdków, demonstranci przemaszerowali pod kolejne placówki NeoBanku – na zbiegu ulic Ratajczka i Św. Marcin, Alejach Marcinkowskiego i przy Placu Wolności. Zatrzymując się przy każdej placówce, przypominano o przyczynach protestu, starając się przy tym przedstawić faktyczny los i problemy lokatorów, których władze miasta potrafią straszyć jedynie politykom eksmisji i zsyłek do kontenerowego getta.

Na zakończenie do władz NeoBanku wystosowano publicznie żądanie, jasnej deklaracji o zaprzestaniu finansowania czyścicieli kamienic. Lokalnym politykom obiecano rozliczenie, za ich brak działań w obronie nękanych - przez bandytów mieszkaniowej mafii – mieszkańców. Zapowiedziano dalsze protesty w obronie praw lokatorów.

Poniżej treść rozdawanej przechodniom ulotki:

NeoBank – dość łamania praw lokatorów!
Dość finansowania czyścicieli kamienic!

Wielkopolski Bank Spółdzielczy NeoBank jest jednym z podmiotów zamieszanych w proceder brutalnego łamania praw lokatorów w Poznaniu. Od dłuższego czasu mamy do czynienia w naszym mieście z działaniami tzw. czyścicieli kamienic. Ich działania polegają na systematycznym zastraszaniu lokatorów, odcinaniu mediów, prowadzeniu uciążliwych pseudoremontów, słowem robieniu wszystkiego, by lokatorzy w jak najszybszym czasie opuścili swoje mieszkania.

Czyściciele działają na rzecz nowych właścicieli, a ich zleceniodawcy, to w większości spółki-córki NeoBanku. Jeden z pracowników tego banku założył aż 19 takich firm służących wykupywaniu „tanich” nieruchomości. Niestety to, co opłacalne dla nowych właścicieli nie może być opłacalne dla lokatorów. W pogoni za zyskiem nowi właściciele sięgają po pomoc wspomnianych czyścicieli kamienic – takich jak niesławny Piotr Ś. – by przy pomocy bandyckich metod jak najszybciej i jak najniższym kosztem pozbyć się lokatorów. Ludzie, często mieszkający od urodzenia w kamienicy, związani więziami sąsiedzkimi, regularnie płacący czynsz, dbający o mieszkanie są traktowani jak zbędne przedmioty, których można pozbyć się z dnia na dzień.

Brutalne metody działania, celem pozyskania nowych nieruchomości, to dla NeoBanku i jego spółek intratny interes. Za każdy pozyskany lokal oferowano bandytom-czyścicielom kwotę rzędu 15 tysięcy złotych.

Dziś, kiedy informacje te potwierdzają kolejne doniesienia medialne, przedstawiciele NeoBanku znacząco milczą, a w związku z toczącymi się postępowaniami sądowymi rzadziej słyszymy też o działaniach czyścicieli. Jednak masowe finansowanie tego procederu bynajmniej nie ustało i lokatorzy poznańskich kamienic nie mogą czuć się bezpieczni.
Dlatego żądamy jasnej deklaracji od przedstawicieli NeoBanku - zaprzestania finansowania bandyckich działań czyścicieli przez spółki powiązane z bankiem.

Dość kredytowania działalności polegającej na łamaniu praw lokatorów!
Dość zastraszania lokatorów przy pomocy wynajętych bandytów!
Dość finansowania czyścicieli  kamienic!

Federacja Anarchistyczna - sekcja Poznań
Wielkopolskie Stowarzyszenie Lokatorów


Tekst pojawił się pierwotnie na stronie rozbrat.org


Czytaj również artykuł NeoBank zatrzasnął drzwi. Czego się obawia?

Czytaj również artykuł Poznań: Protest lokatorów i anarchistów pod NeoBankiem

Oglądaj także w WTK PLAY Protest w obronie lokatorów usuwanych z kamienic

 

Opublikowano w Informacje

Tegoroczna poznańska Manifa przejdzie 8 marca (piątek) ul. Półwiejską pod hasłem: Solidarnie przeciw biedzie i wykluczeniu kobiet. Startujemy o godz. 17.30 spod Starego Browaru i idziemy w kierunku Kupca Poznańskiego.

Po drodze odczyty na temat feminizacji biedy wygłoszą:

- Stowarzyszenie Kobiet Konsola;

- Stowarzyszenie Dni Równości i Tolerancji;

- Wielkopolskie Stowarzyszenie Lokatorów;

- Kobiety z Inicjatywą;

- Amnesty International (oddział poznański).

Przynieście ze sobą puste garnki i chochle, metalowe kubki i łyżki, gwizdki i przeszkadzajki – niech będzie głośno! Zaprasza Komitet Organizacyjny Porozumienie 8 Marca. Poniżej możesz przeczytać czym jest feminizacja ubóstwa.

Feminizacja biedy to zjawisko, które oznacza, że to szczególnie kobiety narażone są na życie w ubóstwie. W historii kobiety zawsze były traktowane jako bezpłatna siła robocza (opieka nad dziećmi, zajmowanie się domem) a w najlepszym razie jako tania siła robocza. Tak długo jak wyzysk kobiet przez system ekonomiczny będzie opłacalny i akceptowalny - tak długo rzesze kobiet będą cierpiały ubóstwo i chroniczny niedostatek.

Dzieje się tak dlatego, że:
- społeczne stereotypowe przekonania związane z rolami płciowymi sprawiają, że kobiety mają trudniejszy dostęp do rynku pracy; to kobiety częściej znajdują się w sytuacji bezrobocia, również długotrwałego;
- proponowane jest im również niższe wynagrodzenie; średnio zarabiają 20% mniej niż mężczyźni na tych samych stanowiskach;
- na rynku pracy kobiety dominują w sektorach sfeminizowanych, gdzie zarobki są niskie, a możliwość awansu i prestiż społeczny niewielkie;
- napotykają trudności w powrocie na rynek pracy po m.in. urlopach macierzyńskich i wychowawczych;
- emerytury kobiet są przeciętnie o 30% niższe od emerytur mężczyzn, co oznacza życie w ubóstwie dla szerokiej grupy kobiet starszych;
- to przede wszystkim kobiety są obciążone wykonywaniem nieodpłatnej pracy na rzecz rodziny i gospodarstwa domowego; dziewczęta częściej są angażowane w opiekę nad członkami rodziny niż chłopcy, co wpływa na ich szanse edukacyjne;
- to częściej kobiety wykonują czasochłonne zajęcia, których samodzielne wykonywanie pozwala zaoszczędzić środki na inne cele.

W chwili obecnej dodatkowo kobiety pracują na umowach śmieciowych, bez zabezpieczeń socjalnych, w niestabilnych pracach zdobywanych z dnia na dzień i z dnia na dzień traconych (brak zasiłku w wypadku choroby, brak ubezpieczenia zdrowotnego, brak emerytury). Koszty życia jednak wciąż wzrastają nieproporcjonalnie względem wynagrodzeń. Najczęściej praca wykonywana przez kobiety jest nisko płatna a uzyskane zarobki nie pozwalają na utrzymanie siebie i swojej rodziny. Tym bardziej jest to bolesne dla kobiet, ponieważ to one najczęściej są jedynymi żywicielkami rodziny (blisko 20% gospodarstw domowych to gospodarstwa samodzielnych rodziców = głównie kobiet).

WSL staje solidarnie przeciwko biedzie i wykluczeniu kobiet:

Poznański ruch lokatorski to ruch kobiet! Kobiet, które coraz częściej, pozbawiane są możliwości godnego życia w imię niczym nieograniczonej własności prywatnej. Na masowych eksmisjach i wysiedleniach bogacą się głównie biznesmeni i elity władzy, czyli ci, którzy na co dzień postrzegają człowieka tylko jako elastyczny zasób ludzki.

Mieszkanie jest podstawowym miejscem funkcjonowania dla każdego. Ale w jego obrębie to najczęściej kobiety obarczane są obowiązkami związanymi z pracą opiekuńczą – nieodpłatną, ciężką i czasochłonną pracą wykonywaną w przestrzeni domu – codzienną opieką nad dziećmi, bliskimi, znajomymi. Praca ta, choć niewidoczna, wykonywana w mieszkaniach i niedoceniana stanowi fundament ciągłości społeczeństwa.

Coraz częściej zarządcy miast oferują nam nowe standardy mieszkań, odznaczające się brakiem stabilności oraz będące ilustracją bardzo szerokiego wymiaru ubóstwa i trwania w niedostatku. Coraz więcej kobiet jest zmuszonych do życia w nowym, neoliberalnym standardzie mieszkaniowym – w blaszanych kontenerach na obrzeżach miast czy od lat nieremontowanych kamienicach komunalnych. Szczególnie nagłośnione przez poznańskie działaczki Wielkopolskiego Stowarzyszenia Lokatorów „oczyszczanie kamienic” przez firmy zajmujące się zawodowo usługami nękania mieszkańców na zlecenia banków i biznesmenów to tylko jeden z przykładów bezprawia.

Wbrew powszechnemu stereotypowi „trudnego lokatora - mężczyzny” masowe eksmisje dotykają głównie kobiet! Ze względu na rynek pracy to one są często pracownicami pracującymi za grosze na cały etat i zaliczającymi się do kategorii pracujących biednych! Wzrastający stopień ubóstwa i zadłużenia jest zależny od barier na rynku pracy, takich jak bezrobocie, płeć, wiek, stan zdrowia. Wbrew temu, co próbuje się nam wmówić na łamach codziennych gazet, przyczynami zadłużenia nie są skłonność do lenistwa, złe cechy charakteru czy zła wola.

Wzmagająca się nienawiść do ludzi uboższych ze względu na ich złą sytuację ekonomiczną odbiera im, tzn. głównie kobietom - lokatorkom osiedli socjalnych i reprywatyzowanych kamienic - podmiotowość polityczną.

Nie możemy godzić się na to, by jakość społeczeństwa mierzona była za pomocą PKB, a nie jakością życia najbardziej podatnych na opresję grup – między innymi ubogich kobiet.

Obecnie miasta funkcjonują jak przedsiębiorstwa, a mechanizm rynkowy staje się jedynym możliwym. Godne życie, przy jednoczesnym kurczeniu się starych zasobów i modeli funkcjonowania, tzn. zasobów mieszkań, powszechnej i darmowej opieki zdrowotnej oraz emerytur, staje się prawie niemożliwym. Jednostki, które nie były w stanie dopasować się do tego modelu otrzymują ocenę:
niedostosowanej podkategorii, pozbawionej praw.

Walka o prawa kobiet to walka o prawo do samostanowienia o sobie, o możliwość godnego mieszkania jako prawa i życia, które jest wolne od opresji! Kobiety - wychodzące na ulice i walczące o kwestie lokatorskie w imię sprawiedliwości społecznej nie walczą tylko dla siebie... Walczą o odzyskanie podmiotowości politycznej tych, którym została ona odebrana, czyli większości z nas!

 

Opublikowano w Informacje

Dziś odbyła się demonstracja zorganizowana przez mieszkańców kamienicy przy ulicy Piaskowej, którym nowy, prywatny właściciel grozi eksmisjami. Pomimo medialnych doniesień władze miasta biernie przyglądają się rozwojowi sytuacji. Protest miał charakter spontaniczny. Na Placu Wolności zebrało się ok. 150 osób, które następnie przemaszerowały pod urząd miasta na Pl. Kolegiackim, gdzie trwała feta w 400 rocznicę powstania Uniwersytetu A. Mickiewicza z udziałem prezydenta B. Komorowskiego.

Opublikowano w Informacje
piątek, 21 grudzień 2012 09:59

Liberkowski – nie nękaj lokatorów! Pikieta

Wczoraj o 17.00 odbyła się pikieta pod domem Grzegorza Liberkowskiego na ul. Mostowej 19h/12, współwłaściciela kamiennicy na ul. Stolarskiej 2 i na ul. Niegolewskich 14.  Kilkanaście osób weszło na teren luksusowego apartamentowca, by poinformować mieszkańców o tym, z jakim sąsiadem mają do czynienia. Samego Liberkowskiego nie zastano, chyba, że nie miał odwagi otworzyć drzwi.

Opublikowano w Informacje
środa, 19 grudzień 2012 18:37

Po wodę do wojewody – protest lokatorski

W środę, 19 grudnia grupa kilkudziesięciu działaczy i działaczek Wielkopolskiego Stowarzyszenia Lokatorów i Federacji Anarchistycznej udała się do Urzędu Wojewódzkiego z wiadrami… po wodę. W tym przedświątecznym okresie wielu mieszkańców została pozbawiona dostępu do bieżącej wody, gazu i prądu w wyniku nielegalnych działań kamieniczników. Czyściciele kamienic obserwując długotrwały bezwład urzędu miasta i rządu, czują się bezkarni. Wyłączają mieszkańcom media, często tuż przed świętami, aby zmusić ich do wyprowadzki.  Cierpią lokatorzy z ulicy Stolarskiej, Matejki, Kościelnej, Kilińskiego, Litewskiej.... Byliśmy zapytać wojewodę, co on na to?

Opublikowano w Informacje
wtorek, 18 grudzień 2012 13:18

APEL: IDZIEMY PO WODĘ DO WOJEWODY!

IDZIEMY PO WODĘ DO WOJEWODY

W środę 19. grudnia o godzinie12.00 wybieramy się pod Urząd Wojewódzki. W tym przedświątecznym okresie grupa poznaniaków została pozbawiona dostępu do bieżącej wody, gazu i prądu w wyniku nielegalnych działań kamieniczników. Czyściciele kamienic obserwując długotrwały bezwład władz miasta i rządu, czują się bezkarni, wyłączając mieszkańcom media, często tuż przed świętami. Cierpią mieszkańcy ulicy Stolarskiej, Matejki, Kościelnej, Kilińskiego, Litewskiej i wielu innych poznaniaków...

Opublikowano w Informacje

Ponad 200 osób wzięło udział dziś w demonstracji ulicami Łazarza. Odbyła się ona pod hasłami walki z „czyszcicielami” kamienic, masowymi eksmisjami i wysokimi czynszami. Organizatorami protestu było Wielkopolskie Stowarzyszenie Lokatorów, Federacja Anarchistyczna oraz Stowarzyszenie My-Poznaniacy i uczestnicy Koalicji na Rzecz Mieszkańców Stolarskiej. To właśnie spod kamienicy przy ulicy Stolarskiej 2, okupowanej przez mieszkańców od wielu miesięcy, ruszyła manifestacja.

W proteście wzięła udział liczna grupa lokatorów z „czyszczonych” kamienic w tym z ulicy Stolarskiej, Piaskowej, Niegolewskich, Strusia, Kanałowej, Małeckiego. Przybyli też mieszkańcy z innych zagrożonych wysiedleniem budynków. Lokatorzy na trasie przemarszu opowiadali o procederze wyrzucania na siłę mieszkańców z ich dotychczasowych lokali.

Opublikowano w Informacje
sobota, 23 czerwiec 2012 13:06

NeoGang versus lokatorzy

Dzisiejszy dzień upłynął spod znakiem protestu lokatorów. Działacze i działaczki Federacji Anarchistycznej i Wielkopolskiego Stowarzyszenia Lokatorów pojawili się przed południem w kamienicy przy ulicy Stolarskiej, a po południu pod Urzędem Miasta, gdzie w obronie praw lokatorów pikietowało ponad 50 osób. Punktem zapalnym stała się sytuacja w dwóch kamienicach przejętych przez Fabrykę Mieszkań, powiązaną z Neobankiem.

Opublikowano w Informacje