poniedziałek, 28 wrzesień 2015 10:58

"Gościnność"

Zgodnie z medialnymi doniesieniami, znany z łamania praw lokatorów - wobec którego toczy się związane z tym procederem postępowanie sądowe - Piotr Ś. złożył w Urzędzie Wojewódzkim „wyjątkową” ofertę. Piotr Ś. oferuje w niej 500 miejsc w lokalach w Gnieźnie i Poznaniu. Słynący z zastraszania i szykanowania lokatorów niesławny czyściciel kamienic twierdzi, że kieruje się troską i chęcią pomocy uchodźcom.

Propozycja czyściciela kamienic została złożona do wiadomości Wojewody Wielkopolskiego Piotra Florka. Wojewoda dobrze zna „słowność i rzetelność” Piotra Ś. Całkiem niedawno, kiedy poprzez szykany i odłączenie mediów, w tym wody, Piotr Ś. starał się wyczyścić kamienicę przy ulicy Stolarskiej w Poznaniu, wojewoda Florek zapraszał go jako partnera do rozmów, celem rozwiązania konfliktu. Działania Piotra Florka skończyły się na mamieniu lokatorów obietnicami, iż przywróci wodę w kamienicy, co nigdy nie nastąpiło. Jedynie dzięki swojej determinacji lokatorzy nie poddali się i do końca walczyli o swoje prawa.

Propozycję Piotra Ś. można oczywiście traktować jako swoisty sposób na poprawę wizerunku. Należy pamiętać, że trwający obecnie proces czyściciela kamienic, a także solidarne działania lokatorów niezwykle utrudniły jego działalność i zapewne utrudniły prowadzenie intratnej działalności. Determinację Piotra Ś. łatwo dostrzec zarówno w atakach na reprezentującą pokrzywdzonych lokatorów adwokat mec. Agnieszkę Rybak-Starczak, jak i w dziesiątkach komentarzy internetowych, które Piotr Ś. niezmordowanie publikuje pod każdym artykułem dotyczącym działań ruchu lokatorskiego.

Z drugiej strony Piotr Ś. może wykorzystywać propozycję udostępnienia lokali uchodźcom do swoich własnych celów. Problem uchodźców jest obecnie cynicznie wykorzystywany, także w kampanii wyborczej przez polityków różnych partii. Uciekających przed widmem wojny uchodźców określa się mianem terrorystów i atakuje, posługując się najprymitywniejszymi stereotypami. W kraju, z którego miliony obywateli wyjechały za chlebem, uchodźcy mają „żerować” na legendarnym „polskim socjalu”. Kraj, który ma podobno 90% obywateli wyznających katolicyzm, powinien obawiać się „islamizacji” z powodu przyjęcia kilku tysięcy wyznawców tej religii. Kraj, który szczyci się podobno swoją gościnnością, tolerancją czy odnowieniem idei solidarności, wita uchodźców wypowiedziami i komentarzami pełnymi nienawiści, pogardy oraz szowinizmu.

Bez wątpienia Piotr Ś. chce wykorzystać tę falę nienawiści względem uchodźców do własnych celów. Skoro czołowi politycy mogą wykorzystywać lęk wobec uchodźców do swoich politycznych celów, może to robić również czyściciel kamienic. W gruncie rzeczy działający wobec biednych i słabych lokatorów Piotr Ś. przez długi czas mógł się czuć bezkarny Równie bezkarnie czują się zapewne dziś i ci, którzy wypowiadają się i manifestują swoją nienawiść wobec uchodźców.

Należy mieć nadzieję, że tak jak w przypadku działalności łamiącej prawa lokatorów, tak wobec fali nienawiści wobec uchodźców, znajdą się tacy, którzy realnie przeciwstawią się złu. Kiedy na zastraszanie lokatorów nie reagowała policja, kiedy wobec działań czyściciela kamienic bezradny był Wojewoda Wielkopolski czy inni państwowi urzędnicy, potrzebna była samoorganizacja lokatorów i prawdziwa międzyludzka solidarność. Jeśli dziś gościnność i pomoc uchodźcom ma mieć „twarz” łamiącego prawa lokatorów Piotra Ś., to również potrzebujemy realnej samoorganizacji obywateli i prawdziwej solidarności, by pokazać, że - uchodźcy są mile widziani, refugees welcome!

 

Tekst pierwotnie ukazał się na stronie rozbrat.org

Czytaj również Jak Piotr Ś. pomagał uchodźcom na gazeta.pl

Opublikowano w Publicystyka
W środę po godz. 11 lokatorzy usłyszeli potężny huk na pierwszym piętrze. - Okazało się, że pięciu mężczyzn młotami rozbiło zabetonowane wcześniej drzwi do jednego z mieszkań. Zdemolowali je i powybijali w nim szyby - relacjonuje Zygmunt Sobkowiak, jeden z lokatorów. - Razem z nimi przyszła również Małgorzata Mielcarek, pełnomocnik właściciela kamienicy - kontynuuje.

Cały artykuł do przeczytania na gloswielkopolski.pl

Opublikowano w Informacje
wtorek, 18 sierpień 2015 15:53

Piknik solidarnościowy z lokatorami

W minioną niedzielę o godzinie 17.00 na podwórku domu na Chwaliszewie odbył się Piknik Lokatorski, zorganizowany przez działaczy Wielkopolskiego Stowarzyszenia Lokatorów i poznańskiej sekcji Federacji Anarchistycznej. Dramatyczna sytuacja lokatorów kamienicy przy ul. Tylne Chwaliszewo 26 trwa już kilka miesięcy. Deklarowana dobra wola do rozmów wyrażona ze strony nowego właściciela budynku firmy D&D Investments, okazała się jedynie mydleniem oczu. Działania właścielela jasno nasuwa skojarzenia z procederem czyszczenia kamienic. Zaledwie kilka dni temu pod pretekstem przeglądu technicznego, uszkodzono poszycie dachowe kamienicy, co groziło zalaniem mieszkań lokatorów.

Siedem pozostałych rodzin, na co dzień mierzyć się musi z drastycznymi działaniami obecnych właścicieli, z odcinaniem wody, ustawicznym nękaniem nowego administratora. Wszystko to dzieje się przy biernej postawie władz miasta i policji. W takiej sytuacji jedyną szansą, by nie dać się nielegalnie wyrzucić z kamienicy, jest dla lokatorów samoorganizacja, oraz apel o solidarność skierowany do mieszkańców Poznania. Właśnie w tym celu postanowiono zorganizować na podwórzu kamienicy piknik solidarnościowy.

Na pikniku pojawili się lokatorzy, działacze społeczni, radni dzielnicy Stare Miasto oraz media.
Przygotowano poczęstunek dla przybyłych, a mieszkańcy przygotowali wystawę fotografii, dokumentującą ich życie i obecność na Chwaliszewie. Fasadę budynku przyozdobiono transparentami z hasłami “"Stop eksmisjom na bruk!" i "Dość antyspołecznej polityki mieszkaniowej. Razem walczymy o nasze miasto!". Komentarz do wystawy fotografii, wraz z przedstawieniem obecnej sytuacji przedstawił Zygmunt Sobkowiak będący mieszkańcem kamienicy od 1947 roku.

Odbyła się także dyskusja, dotycząca sytuacji lokalowej na Starym Mieście, w której brali udział przedstawiciele Rady Osiedla Stare Miasto.

Lokatorzy kamienicy domagają się poszanowania swoich praw przez właściciela i natychmiastowego zaprzestania działań powodujących dalszą dewastację budynku z jego strony.

 

Czytaj również na poznan.gazeta.pl

 

Opublikowano w Informacje

13 sierpnia 2015 w Saądzie rejonowym Grunwald – Jeżyce odbyło się posiedzenie dotyczące ugody pomiędzy lokatorami z kamienicy przy ulicy Kościelnej 14 a właścicielem, Maciejem S., reprezentowanym przez mec. Koralewskiego. Przed rozprawą odbyła się pikieta działaczy WSL i Federacji Anarchistycznej, wspierających lokatorów. Na pikiecie byli też obecni lokatorzy z innych czyszczonych kamienic. Sprawą zainteresowały się i relacjonowały też poznańskie media. O samej ugodzie można powiedzieć tylko tyle, że jej warunki zostały odrzucone przez lokatorów ze względu na charakter działalności kamienicznika wobec nich i absurdalną wysokość żądanej przez niego sumy za rzekome „bezumowne korzystanie z lokalu”. Następne rozprawa będzie wymagała - ze strony właściela – opinii biegłego dotyczącej wysokości należności za mieszkanie w ruderze.

Maciej S. jest znany ze swych antylokatorskich działań, bezkarnie czyszczącym poznańskie kamienice. Do ulubionych metod zastraszania należy żądanie horrendalnych opłat od lokatorów za ogrzewanie, korzystanie ze zdewastowanych lokali i wymyślonych przez niego odszkodowań.

WSL będzie tak, jak do tej pory wspierała lokatorów w ich walce o swoje prawa!

Czytaj również na poznan.gazeta.pl

Opublikowano w Informacje

W dniu 11. sierpnia o godz. 13:00 odbyła się spontaniczna pikieta pod adresem Czartoria 1 w Poznaniu, gdzie mieści się administracja kamienicy przy ul. Tylne Chwaliszewo 26. Pikieta owa była zaplanowana na 22 czerwca. Wówczas właściciel budynku zapewniał, że sprawy lokatorów zostaną rozwiązane polubownie. Wystosował nawet pismo do Urzędu Miasta z zapewnieniem o gotowości do współpracy. W odpowiedzi na te działania, zaniechano protestów w nadziei na rozwiązanie konfliktu. Tymczasem cały czas trwa atak na prawa lokatorskie i wymuszanie wysiedleń. W poniedziałek pod pozorem remontów wybito dziury w dachu tak, iż w razie ulewy dojdzie do zalania szeregu mieszkań.

Protestujący przedstawicielki/-ele Wielkopolskiego Stowarzyszenia Lokatorów oraz poznańskiej sekcji Federacji Anarchistycznej stanowczo podkreślili swój brak zgody na dalsze łamanie praw lokatorów. Zwrócono uwagę, że administracja kamienicy stosuje typowe dla czyścicieli kamienic metody zastraszani i szykan. Z informacji aktywistów wynika, że przedstawicielaka administratora budynków twierdziła, że dziury w dachu zrobili sami lokatorzy, po to by zwrócić na siebie uwagę. Podobnymi zuchwałymi kłamstwami posługiwał się znany czyściciel kamienic Piotr Ś., którego proces sądowy właśnie się toczy.

Na uwagę zasługuje również zachowanie policji. Powiadomiony o poniedziałkowym zniszczeniu dachu dzielnicowy miał stwierdzić, że skoro lokatorom pomaga WSL i Rozbrat, to mają sobie sami radzić. Ostatecznie przybyły na miejsce patrol działał w sposób niezwykle opieszały. Zabezpieczenie śladów zajęło mundurowym dobre 24 godziny, musiano posłużyć się specjalnie wezwanym wozem strażackim z wysięgnikiem, po to by policja była w stanie zabezpieczyć ślady w postaci dziur w dachu. Zapewne sprawcy szykanowania lokatorów widząc taki brak zaangażowania ze strony policji - mającej rzekomo chronić obywateli, przed zastraszaniem i bandyckimi metodami działań czyścicieli kamienic - mogą spać spokojnie i planować kolejne działania.

W przeciwieństwie do policji czy biernych władz miasta, aktywiści i aktywistki lokatorskie zapowiedzieli podjęcie radykalnych metod przeciwko dalszym działaniom czyścicieli kamienic. Nie będzie przyzwolenia na zastraszanie lokatorów, a administrator kamienicy przy ulicy Tylne Chwaliszewo 26 powinien spodziewać się kolejnych działań w obronie praw lokatorów.

 

Czytaj i oglądaj Podziurawili dach kamienicy i uciekli.

Czytaj również Inspektor Łukaszewski na dachu kamienicy: To celowe uszkodzenia

Czytaj również Pikieta w sprawie lokatorów kamienicy z dziurawionym dachem

 

Opublikowano w Informacje

Właściciel kamienicy w centrum Poznania wyprowadza lokatorów, proponując im mieszkania zastępcze. Starszy schorowany człowiek trafił do klitki na peryferiach. - Wykorzystano jego nieporadność - mówi rzeczniczka ośrodka pomocy społecznej

Cały tekst na poznan.gazeta.pl
Opublikowano w Informacje

"Czyściciele" kamienic nękali lokatorów z ul. Stolarskiej z własnej inicjatywy? Sąd kazał prokuraturze zbadać ich telefoniczne kontakty z właścicielami budynku. Ale prokuratura tego nie zrobiła.

Cały artykuł do przeczytania na poznan.gazeta.pl

 
Opublikowano w Informacje

Grzegorz Liberkowski, jeden z właścicieli budynku przy ul. Stolarskiej, znów nie pojawił się na rozprawie "czyścicieli" kamienic. Gdy rano przyszła po niego policja, nie było go w mieszkaniu. - Zostanie aresztowany - postanowiła sędzia Magdalena Adamiec.

Opublikowano w Informacje

Minęło prawie dokładnie trzy i pół roku, od kiedy mieszkańcy i mieszkanki kamienicy przy ulicy Piaskowej razem z działaczami i działaczkami Federacji Anarchistycznej utworzyli Wielkopolskie Stowarzyszenie Lokatorów. Tyle czasu potrzeba było, aby elity polityczne w naszym mieście rozumiały, że kwestia mieszkaniowa jest jednym z priorytetowych problemów do rozwiązania przez samorząd.

Potrzebnych było dosłownie kilkadziesiąt pikiet, demonstracji ulicznych, happeningów, blokad, okupacji, a także klęski wyborczej dotychczasowego prezydenta Ryszarda Grobelnego, oraz zbliżającej się katastrofy Platformy Obywatelskiej, aby miasto zmieniło swój kurs. Przez ten czas ofiarami polityki mieszkaniowej padły tysiące rodzin, często nisko uposażonych, które nie mogły liczyć na wsparcie miasta. Ono bowiem broniło interesów deweloperów i spekulantów na rynku nieruchomości.

Oczywiście spór wokół kontenerów socjalnych, budowy mieszkań komunalnych, „czyścicieli kamienic” – ogólnie – wokół polityki mieszkaniowej, nie był jedyną przyczyną, która przesądziła o przegranej w ostatnich wyborach samorządowych Grobelnego. Śmiem jednak twierdzić, iż była jedną z głównych. Kiedy zatem nowy wiceprezydent miasta, Arkadiusz Stasica, wreszcie zadeklarował, że kontenery socjalne na Średzkiej zostaną zlikwidowane, a „czyściciele kamienic” nie będą w Poznaniu tolerowani, chciałbym wierzyć, iż wreszcie – po trzech i pół roku – poznański ruch lokatorski przeforsował pierwsze ze swoich postulatów.

Wcześniej odnosiliśmy sukces w szeregu potyczek. Doprowadziliśmy do sytuacji, kiedy wielu z „czyścicieli” musiało zaniechać swoich działań, niektórzy stanęli przed sądem, a inni wypłacili nękanym lokatorom konkretnej wielkości odszkodowania. WSL i Federacji Anarchistycznej udało się zablokować wiele eksmisji, na drodze prawnej, a tak trzeba było – blokując je fizycznie. Doprowadziliśmy do tego, że mieszkańcy odzyskiwali dostęp do odłączonego przez właścicieli kamienic prądu, wody, gazu. Pomogliśmy dziesiątkom lokatorom w ich staraniach o lokale socjalne i komunalne. Nie byłoby to możliwe bez determinacji uczestników i uczestniczek ruchu lokatorskiego. I tej determinacji mamy jeszcze dużo.

Można zapytać, czy wierzymy, że powoływanie nowego wiceprezydenta deklarującego poparcie dla sprawy lokatorskiej zmieni na trwałe politykę miasta? Czy nie są to czcze polityczne deklaracje? Osobiście sądzę, że nie. Nie dlatego, aby nagle wstąpiła we mnie wiara w polityków, której nigdy nie miałem, ale z powodu ogólnego politycznego trzęsienia ziemi. Dotychczasowym elitom władzy usuwa się grunt pod nogami. Powinno to ośmielić opozycję do działań, do większej presji. Musimy przeforsować zmiany, które są nieodzowne. Kiedy zaczęto wreszcie masowo odwoływać urzędników, poniósł się na krótko lament, że to źle, że potrzeba konkursów itd. A ja twierdzę, że odwołano ich za mało, że zmiany są zbyt wolne, a wielu członków zarządu – jak wiceprezydent Agnieszka Pachciarz – myśli po staremu, trzymając się kurczowo nie tylko neoliberalnej retoryki, ale też kierunków działania.

Jeżeli się jednak okaże, że deklarowanej zmiany w polityce mieszkaniowej nie będzie, uderzymy w obecne władze miasta ze zdwojoną siłą.

                                                                                                                                                                                                                                Jarosław Urbański

 

Artykuł ukazał sie pierwotnie na stronie rozbrat.org

Opublikowano w Publicystyka
piątek, 26 czerwiec 2015 05:55

"NeoBank. Płacą 20 tys. zł za milczenie"

"- Dostaniecie pieniądze, gdy wycofacie pozew przeciw NeoBankowi - słyszy prawniczka lokatorek nękanych przez "czyścicieli". Wkrótce do jej kancelarii trafia 20 tys. zł w gotówce.

Niespodziewanie prawniczkę lokatorek Agnieszkę Rybak-Starczak odwiedza w kancelarii poznański adwokat Jakub Relewicz. Proponuje zawarcie ugody: lokatorki dostaną pieniądze, jeśli wycofają pozew, a prawniczka podpisze oświadczenie. - Miałam się zobowiązać, że nigdy więcej nie wytoczę już procesu NeoBankowi - mówi nam Rybak-Starczak."

Cały artykuł do przeczytania na poznan.gazeta.pl

 

 
Opublikowano w Informacje