piątek, 24 czerwiec 2016 14:51

Kolejna udana blokada eksmisji

23 czerwca przy ul. Wolsztyńskiej w Poznaniu miało dojść do nielegalnych czynności komorniczych. Zostały one zablokowane w wyniku interwencji działaczek i działaczy Wielkopolskiego Stowarzyszenia Lokatorów oraz Federacji Anarchistycznej. Sytuacja dotyczyła dwóch kobiet, które od 5 lat oczekują na przydział lokalu socjalnego. Schorowane lokatorki w podeszłym wieku od wielu miesięcy żyją bez wody, prądu, gazu oraz z zamurowanymi drzwiami wejściowymi (wchodzą przez okno balkonowe). Właściciel mieszkania bezkarnie stosował wobec kobiet metody "czyścicieli" kamienic, by, poprzez nękanie, wymusić szybszą wyprowadzkę.

Dzisiejsza interwencja komornika Mieszko Cieślika rozpoczęła się o godzinie 13:00. Komornik wcześniej zapewniał, że celem wizyty nie będzie eksmisja. Niemniej jednak przed wyznaczoną godziną przed domem pojawiła się ciężarówka firmy, której pracownicy zostali poinformowani o tym, że będą wywozić rzeczy w związku z mającą się odbyć eksmisją. Komornik naciskał, że chce wejść przez okno do lokalu oraz wywieźć część rzeczy lokatorek. Po niespełna pół godziny na miejscu pojawiła się policja, która wezwana przez komornika miała pełnić asystę w czynnościach przez niego podejmowanych.

Komornik nie posiadał formalnego uzasadnienia podejmowanych dziś czynności. Nie przedstawił stosownych dokumentów zarówno przedstawicielkom WSL, mediom jak i policji. Należy pamiętać, że za każde działania komornicy otrzymują duże wynagrodzenie. Chęć zarobku oraz przyzwyczajenie do dotychczasowego trybu działania sprawiły, że Cieślik był wyraźnie zdziwiony, że musi posiadać i okazać formalne podstawy swoich działań. Po konsultacjach z prawnikami działacze i działaczki nie dopuścili do wyniesienia rzeczy lokatorek. Blokada trwała około 1,5 godziny. Komornik stwierdził, iż rezygnuje z podejmowanych czynności.

Zgromadzeni policjanci wylegitymowali oraz sprawdzili w systemowej bazie danych wszystkich działaczy i działaczki oraz wezwali odziały prewencji. Natomiast nie widzieli problemu w tym, iż komornik nie przedstawił im pisemnego uzasadnienia oraz opisu wykonywanych w dniu 23 czerwca czynności względem dłużniczek.

Po zakończonych działaniach, ze względu na zły stan zdrowia, lokatorkom udzielili wsparcia medycznego wezwani sanitariusze.

Za sytuację odpowiedzialność ponosi nie tylko komornik, ale także Zarząd Komunalnych Zasobów Lokalowych (ZKZL). Miesiąc temu, w dniu 18 maja działaczki WSL na spotkaniu z wiceprezydentem miasta i prezesem ZKZL przedstawiły sytuację obu eksmitowanych osób. Wcześniej, po pięciu latach oczekiwania, miasto wskazało seniorkom lokal socjalny, który kompletnie nie uwzględniał ich wieku i stanu zdrowia (III piętro, piece na węgiel itd.). Dlatego pismem z dnia 20 maja zwrócono się z prośbą o wskazanie innego lokalu. Przedstawiono też dokumentację medyczną. Niestety ZKZL przez ponad miesiąc nic w tej sprawie nie zrobił.

 

Czytaj również na poznan.gazeta.pl

Czytaj również na gloswielkopolski.pl

Opublikowano w Informacje
Urzędnicy postanowili dokonać "zamiany" kamienic w centrum miasta ze spółką reprezentowaną przez "czyściciela" Piotra Śrubę. Tłumaczą to dobrem lokatorów.

W poniedziałek przedstawiciele urzędu miasta podpisali umowę notarialną z cypryjską spółką Stelamor Holdings Limited, reprezentowaną przez Piotr Śrubę, znanego w Poznaniu "czyściciela" kamienic. Chodzi o zamianę nieruchomości stanowiącej własność miasta - kamienicy przy ul. Garbary 67/67a na połowę udziałów w budynku zlokalizowanym przy placu Bernardyńskim 4. To efekt wieloletniego sporu sądowego między spółką zarejestrowaną w Nikozji a urzędem, który toczył przez ponad 4 lata.

Cały artykuł do przeczytania na gloswielkopolski.pl

Opublikowano w Informacje

"Czyszczenie" poznańskich kamienic kończy się biznesowym sukcesem. Powiązana z NeoBankiem spółka sprzedała właśnie wszystkie mieszkania w budynku, z którego pięć lat temu wyrzucono lokatorów. - Czekali, aż sprawa przycichnie - komentują działacze lokatorscy.


Cały tekst do przeczytania na poznan.gazeta.pl
Opublikowano w Informacje

Włodzimiera Borowicz miała w najbliższych dniach opuścić zrujnowaną kamienicę przy ul. Tylne Chwaliszewo 26. Gdy czekała na przeprowadzkę, kilku mężczyzn wymontowało drzwi do mieszkania.

Cały artykuł do przeczytania na poznan.gazeta.pl
Opublikowano w Informacje

Rury pękają od mrozów, po nieoświetlonej klatce schodowej hula wiatr, a w opuszczonych mieszkaniach nocują bezdomni - w takich warunkach czekają na wyprowadzkę ostatni lokatorzy kamienicy w centrum Poznania.

Kamienica przy ul. Tylne Chwaliszewo 26 przez lata popadała w ruinę, bo jej właściciele nie mogli się porozumieć. Teraz budynek należy do spółki D&D Investments, która w pobliżu postawiła już apartamentowiec.

Właściciel nie rozwiązał z lokatorami umów najmu. Oczekuje, że sami się wyprowadzą, bo nadzór budowlany nakazał opróżnienie kamienicy ze względu na zły stan techniczny. W takiej sytuacji to spółka powinna zapewnić lokatorom mieszkania zastępcze.

 
Cały artykuł na poznan.gazeta.pl


Opublikowano w Informacje
sobota, 31 październik 2015 06:59

Starszy mężczyzna wyląduje na bruku?

Tadeusz Zieliński jest byłym mieszkańcem kamienicy znajdującej się przy ul. Tylne Chwa-liszewo 26, w której od blisko roku deweloper D&D Investment próbuje pozbyć się lokatorów. W lipcu starszy mężczyzna od administratora budynku otrzymał propozycję przeprowadzenia się do niewielkiego pokoju znajdującego się na terenie skupu palet przy ul. Starołęckiej 57. Otrzymał wtedy zapewnienie, że lokal będzie miał opłacony do grudnia. Tak się jednak nie stało i na początku października został z niego wyrzucony. Po interwencji Wielkopolskiego Stowarzyszenia Lokatorów udało mu się jednak wrócić do lokalu.

 

Cały artykuł do przeczytania na gloswielkopolski.pl

 

Opublikowano w Informacje
niedziela, 11 październik 2015 17:19

"Czyściciel kamienic" partnerem dla urzędników

"Czyściciel" kamienic chciał udostępnić mieszkania dla uchodźców. Urząd do Spraw Cudzoziemców potraktował to poważnie.

Piotr Ś. i jego ludzie odcinali w kamienicach gaz i wodę, wiercili dziury w sufitach, rozbijali ściany, podrzucali robaki. Miało to zmusić lokatorów do wyprowadzki. Poznańska prokuratura oskarżyła "czyściciela" o stalking, czyli uporczywe nękanie lokatorów pięciu poznańskich kamienic. Proces nadal się toczy.

"Czyściciel" co jakiś czas próbuje o sobie przypominać. Tak było przed rokiem, gdy wynajął biuro w luksusowym kompleksie i wywiesił plakaty szkalujące lokatorów. Teraz chce wykorzystać dramat uchodźców. Zaproponował, że udostępni w Gnieźnie mieszkania dla 300 uchodźców, którzy mają przybyć do Polski.


Cały artykuł do przeczytania na poznan.gazeta.pl
 
Opublikowano w Informacje
czwartek, 08 październik 2015 20:02

Starszy schorowany człowiek wyrzucony z mieszkania.

W czwartek 8. października Wielkopolskie Stowarzyszenie Lokatorów dokonało interwencji w sprawie pana Tadeusza Zielińskiego - lokatora, który dwukrotnie padał ofiarą brutalnych spekulacji mieszkaniowych w Poznaniu.

Pan Tadeusz jeszcze do lipca tego roku mieszkał w kamienicy czyszczonej od kilku miesięcy przez spółkę D&D Investments, przy ul. Tylne Chwaliszewo 28. To osoba starsza, nie do końca samodzielna. Administratorka budynku bezwzględnie wykorzystując ten fakt, nakłoniła go podstępem do podpisania dokumentu zamiany mieszkania. Lokator trafił w ten sposób w ręce innego spekulanta i zarządcy nieliczącego się z ludźmi. Ówże jest właścicielem domu wielorodzinnego przy ul. Starołęckiej 57, w którym znajdują się lokale "mieszkalne", w uwłaczających elementarnej ludzkiej godności warunkach.

Umowa, którą nieświadomie podpisał pan Tadeusz, zobowiązywała spółkę czyścicieli z Chwaliszewa do opłacenia czynszu za klitkę u kamienicznika za pół roku z góry. Mimo to, pod nieobecność lokatora, administrator samowolnie wymienił zamki w drzwiach i zażądał wywiezienia dobytku starszego pana do poniedziałku, 12 października.

Działaczki i działacze Wielkopolskiego Stowarzyszenia Lokatorów i Federacji Anarchistycznej s. Poznań rozwiercili zamek, by wprowadzić na powrót lokatora, zabezpieczając tym samym jego prawny stan posiadania, a następnie wstawili nowe zamknięcie w izbie z której nielegalnie wysiedlono starszego pana.

Po mniej więcej godzinie pojawił się właściciel, żądając interwencji policji. Niemniej po przedstawieniu policjantom przez członkinie WSL dokumentów potwierdzających prawo pana Tadeusza do przebywania w lokalu, nieuczciwy administrator został dodatkowo przymuszony do przywrócenia elektryczności bezprawnie odciętej w mieszkaniu.

 

Czytaj również artykuł na poznan.gazeta.pl

"Tadeusz ma 64 lata i chory kręgosłup. Jeszcze na początku lipca mieszkał w kamienicy przy ul. Tylne Chwaliszewo 26. Ale właściciel - spółka D&D Investments - pozbywa się lokatorów. [...]

Renata Bernas z Wielkopolskiego Stowarzyszenia Lokatorów: - Tadeusz jest ofiarą "czyszczenia" Tylnego Chwaliszewa. Teraz miał być wygnany po raz drugi. Zastał zamknięty pokój, miał tylko siatkę z chlebem. Tak produkuje się bezdomnych. Nie pozwolimy na działania niezgodne z prawem. Każdy taki ruch spotka się z naszą reakcją."

 

 

 

 
 
Opublikowano w Informacje

Zwiększenie ochrony lokatorów zmuszanych do opuszczania mieszkań i nękanych przez właścicieli kamienic to główny celem nowelizacji przepisów karnych podpisanej przez prezydenta Andrzeja Dudę. Ustawa ma wejść w życie po trzech miesiącach od jej ogłoszenia.

Więcej czytaj na rp.pl

Opublikowano w Prawne
poniedziałek, 28 wrzesień 2015 10:58

"Gościnność"

Zgodnie z medialnymi doniesieniami, znany z łamania praw lokatorów - wobec którego toczy się związane z tym procederem postępowanie sądowe - Piotr Ś. złożył w Urzędzie Wojewódzkim „wyjątkową” ofertę. Piotr Ś. oferuje w niej 500 miejsc w lokalach w Gnieźnie i Poznaniu. Słynący z zastraszania i szykanowania lokatorów niesławny czyściciel kamienic twierdzi, że kieruje się troską i chęcią pomocy uchodźcom.

Propozycja czyściciela kamienic została złożona do wiadomości Wojewody Wielkopolskiego Piotra Florka. Wojewoda dobrze zna „słowność i rzetelność” Piotra Ś. Całkiem niedawno, kiedy poprzez szykany i odłączenie mediów, w tym wody, Piotr Ś. starał się wyczyścić kamienicę przy ulicy Stolarskiej w Poznaniu, wojewoda Florek zapraszał go jako partnera do rozmów, celem rozwiązania konfliktu. Działania Piotra Florka skończyły się na mamieniu lokatorów obietnicami, iż przywróci wodę w kamienicy, co nigdy nie nastąpiło. Jedynie dzięki swojej determinacji lokatorzy nie poddali się i do końca walczyli o swoje prawa.

Propozycję Piotra Ś. można oczywiście traktować jako swoisty sposób na poprawę wizerunku. Należy pamiętać, że trwający obecnie proces czyściciela kamienic, a także solidarne działania lokatorów niezwykle utrudniły jego działalność i zapewne utrudniły prowadzenie intratnej działalności. Determinację Piotra Ś. łatwo dostrzec zarówno w atakach na reprezentującą pokrzywdzonych lokatorów adwokat mec. Agnieszkę Rybak-Starczak, jak i w dziesiątkach komentarzy internetowych, które Piotr Ś. niezmordowanie publikuje pod każdym artykułem dotyczącym działań ruchu lokatorskiego.

Z drugiej strony Piotr Ś. może wykorzystywać propozycję udostępnienia lokali uchodźcom do swoich własnych celów. Problem uchodźców jest obecnie cynicznie wykorzystywany, także w kampanii wyborczej przez polityków różnych partii. Uciekających przed widmem wojny uchodźców określa się mianem terrorystów i atakuje, posługując się najprymitywniejszymi stereotypami. W kraju, z którego miliony obywateli wyjechały za chlebem, uchodźcy mają „żerować” na legendarnym „polskim socjalu”. Kraj, który ma podobno 90% obywateli wyznających katolicyzm, powinien obawiać się „islamizacji” z powodu przyjęcia kilku tysięcy wyznawców tej religii. Kraj, który szczyci się podobno swoją gościnnością, tolerancją czy odnowieniem idei solidarności, wita uchodźców wypowiedziami i komentarzami pełnymi nienawiści, pogardy oraz szowinizmu.

Bez wątpienia Piotr Ś. chce wykorzystać tę falę nienawiści względem uchodźców do własnych celów. Skoro czołowi politycy mogą wykorzystywać lęk wobec uchodźców do swoich politycznych celów, może to robić również czyściciel kamienic. W gruncie rzeczy działający wobec biednych i słabych lokatorów Piotr Ś. przez długi czas mógł się czuć bezkarny Równie bezkarnie czują się zapewne dziś i ci, którzy wypowiadają się i manifestują swoją nienawiść wobec uchodźców.

Należy mieć nadzieję, że tak jak w przypadku działalności łamiącej prawa lokatorów, tak wobec fali nienawiści wobec uchodźców, znajdą się tacy, którzy realnie przeciwstawią się złu. Kiedy na zastraszanie lokatorów nie reagowała policja, kiedy wobec działań czyściciela kamienic bezradny był Wojewoda Wielkopolski czy inni państwowi urzędnicy, potrzebna była samoorganizacja lokatorów i prawdziwa międzyludzka solidarność. Jeśli dziś gościnność i pomoc uchodźcom ma mieć „twarz” łamiącego prawa lokatorów Piotra Ś., to również potrzebujemy realnej samoorganizacji obywateli i prawdziwej solidarności, by pokazać, że - uchodźcy są mile widziani, refugees welcome!

 

Tekst pierwotnie ukazał się na stronie rozbrat.org

Czytaj również Jak Piotr Ś. pomagał uchodźcom na gazeta.pl

Opublikowano w Publicystyka