czwartek, 28 luty 2013 12:59

Solidarnie przeciw biedzie i wykluczeniu kobiet! Manifa i odczyt WSL

Tegoroczna poznańska Manifa przejdzie 8 marca (piątek) ul. Półwiejską pod hasłem: Solidarnie przeciw biedzie i wykluczeniu kobiet. Startujemy o godz. 17.30 spod Starego Browaru i idziemy w kierunku Kupca Poznańskiego.

Po drodze odczyty na temat feminizacji biedy wygłoszą:

- Stowarzyszenie Kobiet Konsola;

- Stowarzyszenie Dni Równości i Tolerancji;

- Wielkopolskie Stowarzyszenie Lokatorów;

- Kobiety z Inicjatywą;

- Amnesty International (oddział poznański).

Przynieście ze sobą puste garnki i chochle, metalowe kubki i łyżki, gwizdki i przeszkadzajki – niech będzie głośno! Zaprasza Komitet Organizacyjny Porozumienie 8 Marca. Poniżej możesz przeczytać czym jest feminizacja ubóstwa.

Feminizacja biedy to zjawisko, które oznacza, że to szczególnie kobiety narażone są na życie w ubóstwie. W historii kobiety zawsze były traktowane jako bezpłatna siła robocza (opieka nad dziećmi, zajmowanie się domem) a w najlepszym razie jako tania siła robocza. Tak długo jak wyzysk kobiet przez system ekonomiczny będzie opłacalny i akceptowalny - tak długo rzesze kobiet będą cierpiały ubóstwo i chroniczny niedostatek.

Dzieje się tak dlatego, że:
- społeczne stereotypowe przekonania związane z rolami płciowymi sprawiają, że kobiety mają trudniejszy dostęp do rynku pracy; to kobiety częściej znajdują się w sytuacji bezrobocia, również długotrwałego;
- proponowane jest im również niższe wynagrodzenie; średnio zarabiają 20% mniej niż mężczyźni na tych samych stanowiskach;
- na rynku pracy kobiety dominują w sektorach sfeminizowanych, gdzie zarobki są niskie, a możliwość awansu i prestiż społeczny niewielkie;
- napotykają trudności w powrocie na rynek pracy po m.in. urlopach macierzyńskich i wychowawczych;
- emerytury kobiet są przeciętnie o 30% niższe od emerytur mężczyzn, co oznacza życie w ubóstwie dla szerokiej grupy kobiet starszych;
- to przede wszystkim kobiety są obciążone wykonywaniem nieodpłatnej pracy na rzecz rodziny i gospodarstwa domowego; dziewczęta częściej są angażowane w opiekę nad członkami rodziny niż chłopcy, co wpływa na ich szanse edukacyjne;
- to częściej kobiety wykonują czasochłonne zajęcia, których samodzielne wykonywanie pozwala zaoszczędzić środki na inne cele.

W chwili obecnej dodatkowo kobiety pracują na umowach śmieciowych, bez zabezpieczeń socjalnych, w niestabilnych pracach zdobywanych z dnia na dzień i z dnia na dzień traconych (brak zasiłku w wypadku choroby, brak ubezpieczenia zdrowotnego, brak emerytury). Koszty życia jednak wciąż wzrastają nieproporcjonalnie względem wynagrodzeń. Najczęściej praca wykonywana przez kobiety jest nisko płatna a uzyskane zarobki nie pozwalają na utrzymanie siebie i swojej rodziny. Tym bardziej jest to bolesne dla kobiet, ponieważ to one najczęściej są jedynymi żywicielkami rodziny (blisko 20% gospodarstw domowych to gospodarstwa samodzielnych rodziców = głównie kobiet).

WSL staje solidarnie przeciwko biedzie i wykluczeniu kobiet:

Poznański ruch lokatorski to ruch kobiet! Kobiet, które coraz częściej, pozbawiane są możliwości godnego życia w imię niczym nieograniczonej własności prywatnej. Na masowych eksmisjach i wysiedleniach bogacą się głównie biznesmeni i elity władzy, czyli ci, którzy na co dzień postrzegają człowieka tylko jako elastyczny zasób ludzki.

Mieszkanie jest podstawowym miejscem funkcjonowania dla każdego. Ale w jego obrębie to najczęściej kobiety obarczane są obowiązkami związanymi z pracą opiekuńczą – nieodpłatną, ciężką i czasochłonną pracą wykonywaną w przestrzeni domu – codzienną opieką nad dziećmi, bliskimi, znajomymi. Praca ta, choć niewidoczna, wykonywana w mieszkaniach i niedoceniana stanowi fundament ciągłości społeczeństwa.

Coraz częściej zarządcy miast oferują nam nowe standardy mieszkań, odznaczające się brakiem stabilności oraz będące ilustracją bardzo szerokiego wymiaru ubóstwa i trwania w niedostatku. Coraz więcej kobiet jest zmuszonych do życia w nowym, neoliberalnym standardzie mieszkaniowym – w blaszanych kontenerach na obrzeżach miast czy od lat nieremontowanych kamienicach komunalnych. Szczególnie nagłośnione przez poznańskie działaczki Wielkopolskiego Stowarzyszenia Lokatorów „oczyszczanie kamienic” przez firmy zajmujące się zawodowo usługami nękania mieszkańców na zlecenia banków i biznesmenów to tylko jeden z przykładów bezprawia.

Wbrew powszechnemu stereotypowi „trudnego lokatora - mężczyzny” masowe eksmisje dotykają głównie kobiet! Ze względu na rynek pracy to one są często pracownicami pracującymi za grosze na cały etat i zaliczającymi się do kategorii pracujących biednych! Wzrastający stopień ubóstwa i zadłużenia jest zależny od barier na rynku pracy, takich jak bezrobocie, płeć, wiek, stan zdrowia. Wbrew temu, co próbuje się nam wmówić na łamach codziennych gazet, przyczynami zadłużenia nie są skłonność do lenistwa, złe cechy charakteru czy zła wola.

Wzmagająca się nienawiść do ludzi uboższych ze względu na ich złą sytuację ekonomiczną odbiera im, tzn. głównie kobietom - lokatorkom osiedli socjalnych i reprywatyzowanych kamienic - podmiotowość polityczną.

Nie możemy godzić się na to, by jakość społeczeństwa mierzona była za pomocą PKB, a nie jakością życia najbardziej podatnych na opresję grup – między innymi ubogich kobiet.

Obecnie miasta funkcjonują jak przedsiębiorstwa, a mechanizm rynkowy staje się jedynym możliwym. Godne życie, przy jednoczesnym kurczeniu się starych zasobów i modeli funkcjonowania, tzn. zasobów mieszkań, powszechnej i darmowej opieki zdrowotnej oraz emerytur, staje się prawie niemożliwym. Jednostki, które nie były w stanie dopasować się do tego modelu otrzymują ocenę:
niedostosowanej podkategorii, pozbawionej praw.

Walka o prawa kobiet to walka o prawo do samostanowienia o sobie, o możliwość godnego mieszkania jako prawa i życia, które jest wolne od opresji! Kobiety - wychodzące na ulice i walczące o kwestie lokatorskie w imię sprawiedliwości społecznej nie walczą tylko dla siebie... Walczą o odzyskanie podmiotowości politycznej tych, którym została ona odebrana, czyli większości z nas!